reklama

Franuś, 30 tc, 1010kg

reklama
Majka, wiesz, że mi to tez juz przyszło do glowy?:) To taki nasz stały "punkt programu" na trasie do domu - czy to po wizycie we Wrocławiu czy gdzies poza Wrocł. Jedyne miejsce, gdzie mozna nakarmić i przewinąć dziecko w ludzkich warunkach.

Joanna, Franulec ruszył z jedzeniem i rośnięciem jakieś 3 mies temu. Ostatni miesiąc to juz absolutny rekord - przybrał 700 gr!! Jak noworodek:) Śmiejemy się w domu, że mały zaczyna nadrabiać wagowo:)

Franiu ma właśnie rehabilitację, słyszę jak tam sobie "gada" z panią rehabilitantką:)
 
wieki tu niezaglądałam aż mi wstyd .... Franko tak urusł aż miło patrzeć na focie którą wstawiłaś . cud ,miód i maliny . zobacz byłas w sosnowcu a ja tu mieszkam :-) gdybyś kiedyś cośik potrzebowała z s-ca służe pomocą . A cio u was z tym jedzonkiem? napisz coś wiecej bo u nas z tym też nieidalnie .
 
Andzia, sosnowiec w planie w następnym tygodniu:)

Joanna, oby:)

Własnie dostałam mailem najnowszą diagnozę od p neurologopedki i zalecenia odnośnie kolejnych "pomocy naukowych".
Musze chyba jakąś osobna szafkę wygospodarować na te wszystkie frankowe rzeczy:)
 
np do nauki raczkowania u nas sprawdził sie super tunel, ponadto duza piłka do skakania, mata z kolcami a ponadto to mnostwo rzeczy ale juz bardziej skierowane na motoryke mniejsza
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry