reklama

Grudniowe mamusie 2008

Cześć Bea84 pierwsze badanie mogące wykryć wady rozwojowe a właściwie zwiekszone prawdopodobieństwo ich wystapienia to USG tzw. genetyczne - tzn. zwykłe USG ale wykonane między 12 a 14 tygodniem (potem już trochę za późno). Lekarz bada wtedy tzw. przezierność karkową czyli fałd na karku - zbyt duży może świadczyć o wadzie, sprawdza jak bije serduszko, czy nie ma wad zastawki trójdzielnej i liczy paluszki. Nieprawidłowości mogą swiadczyć o zespole Downa, Turnera i jeszcze kilku wadach genetycznych, szczególnie trisomiach chromosomowych. Więcej na Wikipedii:-) dodatkowo sprawdzane są narządy wewnętrzne. Jak coś jest nie tak to lekarz kieruje na badania genetyczne - inwazyjne. Ale samo skierowanie jeszcze niczego nie przesądza a raczej ma uspokoić:)
Zresztą wszystko chyba wypisujemy na wątku "grudniowa mama u lekarza"
Pozdrawiam
72ca7aa1f2.png
 
reklama
Chyba jednak nie jasno się wyraziłam (jak sama czytam:-)) w 13 tc można wykryć zwiększone szanse wystąpienia chorób genetycznych i na to potem trochę za późno za pomocą USG. A nastepne USG potwierdzają czy narządy rozwijają si prawidłowo i czy łożysko jest ok itd. Powinno się je robić ok 22tc a potem pod koniec ciąży np. 36tc.
72ca7aa1f2.png
 
Dzięki za kilka rad. Ja miałam pierwsze USG w 8 tyg. Teraz jestem już w 12 i jak byłam u lekarza pytałam o USG to powiedziała ,że zrobimy dopiero około 20-25 TC.
 
Szkoda, że dopiero w 25tc, bo to baaaardzo miłe (tylko troche drogie) doświadczenie, ale dzidzia musi kosztować. Ja miałam w tamtym tygodniu i byłam zaskoczona bo jeszcze nic nie czuję a dzidzia bawi się w najlepsze chociaż to dopiero 12t i2d: podskakuje macha łapkami i pcha paluszki do buzi. Dostałam fotki i film i oglądam codziennie. Wszystko oczywiście super jeśli dzidzia zdrowa...
72ca7aa1f2.png
 
Ja akurat za USG nie płaciłam. Włączyli mnie do takiego programu Zdrowie Mama i Ja i mam dużo więcej badań niż normalnie zlecają (tak twierdzi moja Pani doktor). Zazdroszczę ,że widziałaś maleństwo, ja jeszcze poczekam sobie.
 
Dziewczyny jak to dobrze być tu znowu razem z Wami!!!!!!!!!!!!!
Ostatnie parę dni były dla mnie okropne. W piątek zaczęłam dopołudnia krwawić, nie plamić, ale krawić taką żywą, czerwoną krwią. Zadzwoniłam do mojej ginki, szczęśliwie się złożyło, że akurat miała dyżur w szpitalu, kazała mi natychmiast przyjechać. To było najdłuższe pół godziny w moim życiu, myślałam, że umrę ze strachu. Kiedy robiła mi usg myślałam, że zwariuję, zapytałam się tylko, czy dziecko żyje. A lekarka pokazała mi monitor - maluszek machał do mnie łapką, jakby mnie chciał uspokoić, a serduszko biło. Uffff. Nie wiadomo dokładnie, skąd to krwawienie (na pewno nie z szyjki, bo ta jest ok). Prawdopodobne jest, ze łożysko oderwało się trochę. Moja ginka kazała mi zostać w szpitalu. Na szczęście po zastrzyku i luteinie już wieczorem w piątek krwawienie ustało. Ale do domu puścili mnie dopiero dzisiaj popołudniu. Cały tydzień mam jeszcze polegiwać w domu, dużo wypoczywać. No i oczywiście zakaz podnoszenia, schylania się, biegania, skakania, no i na razie kochania się. Za tydzien idę na wizytę kontrolną do mojej gin. Mam też ciągle brać luteinę trzy razy dziennie.

Jestem szczęśliwa, że tak się to skończyło, bo naprawdę byłam przerażona i miałam już najgorsze myśli. Teraz będę jeszcze bardziej na siebie uważać. Już nie wracam do pracy. TEraz zaczynają się wakacje, a potem wezmę L-4 aż do porodu.
 
reklama
Musisz się zapytać swojego lekarza. Mi zaproponowali to jak tylko byłam na pierwszej wizycie u lekarza. Na pewno na ul.Abrahama (tj Gocław) w przychodni ten program działa ale jak jest gdzie indziej to nie wiem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry