reklama

Grudniowe mamusie 2008

a ja zdarzylam sobie kupic tylko bluzeczke....i molemu spioszki na krotki rekaw i z krotkimi nogawkami...z dalszych zakupow nici bo poklocilam sie ze swoim:no::no::wściekła/y::wściekła/y:
a chcialam kupic jakis skromny upominek dla dzieci mojej siostry z racji ze w poniedzialek lecimy do Polski....juz nie moge sie doczekac...:-p:-p:tak::tak:

pyciolku trzymam mocno kciuki za pogodzenie sie z mezem:tak::tak:
Justa gratuluje zabkow my nadal czekamy a tutaj nic a nic nie widac:eek::eek:
martusia kochana moze to taki leciutki kryzys ktory zaraz minie:tak::tak::tak: bedzie dobrze zobaczysz:tak:
 
reklama
Mam nadzieję, jak narazie nasze rozmowy kończą się jeszcze większa awanturą, bo przecież każdy ma swoje racje, i nie idzie przetłumaczyć... Nie każe mu zmieniać zdania, ale chciałabym, żeby chociaż wysłuchał moje zdanie, uszanował, a ja wtedy wysłucham jego...ehhh:-( Mam takiego doła....
 
Mam nadzieję, jak narazie nasze rozmowy kończą się jeszcze większa awanturą, bo przecież każdy ma swoje racje, i nie idzie przetłumaczyć... Nie każe mu zmieniać zdania, ale chciałabym, żeby chociaż wysłuchał moje zdanie, uszanował, a ja wtedy wysłucham jego...ehhh:-( Mam takiego doła....
Martusiu moze potrzeba Wam troszke wiecej czasu aby w spokoju przemyslec kilka spraw. Teraz pewnie jest zbyt duzo emocji i w Tobie i w Twoim partnerze a wiadomo ze w emocjach czlowiek nie mysli ze moze komus wyzadzic krzywde i mowi wiele rzeczy ktorych pewnie normalnie nie chcialby powiedziec. Lecz gdy ta cala atmosfera opadnie wtedy sprubujcie na spokojnie znow porozmawiac:tak: trzymam mocno kciuki!!!!:tak:
 
Kobiałki nadrabiam ile sie da ale jak Mariusz w domku to wszystko na głowie staje i mimo ze nigdzie daleko na weekend nie wyjechałam to na nic czasu nie mam:eek: wczoraj ogromniasty spacerek ok 15 km :tak:tyle ze w 2 etapach:-) a dzis byłam w kinie z Tomkiem :happy: na jutro goscie niespodziewani wiec musze jakies słodkie sklecic co wcale mi nie na reke bo jutro wreszcie chciałam odpoooooooooczac:baffled:

Mamusia szacuneczek ws zwiazku ze zdanym egzaminem:tak:

Justyna wspolczuje bo niezły koszmarek z tym szpitalem miałas :-(

Martusia jak dzidzia sie pojawia to problemy bardzo czesto tez, ale troszke wytrwałosci, moze malutki kompromis i sie ułozy, głowa do góry :happy:

Wszystkim udanych grillików zycze a udanych zakupków gratuluje:-)
 
Mam nadzieję, jak narazie nasze rozmowy kończą się jeszcze większa awanturą, bo przecież każdy ma swoje racje, i nie idzie przetłumaczyć... Nie każe mu zmieniać zdania, ale chciałabym, żeby chociaż wysłuchał moje zdanie, uszanował, a ja wtedy wysłucham jego...ehhh:-( Mam takiego doła....
spokojnie kochana nie zawsze jest tak jak bysmy chcieli....tak jak mopek napisala...jak dzidzia to i problemy....dajcie sobie troszke czasu...tak to jest jak uparciuch uparciucha goni...:tak::tak: u mnie to samo...:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Hej kochane
My juz po grilku. Bylismy u znajomych. mały się rozgladał i nie wiedział gdzie jest :-D.

Tygrysku zazdroszcze zakupów. Pochwal się chociaż :eek:.

Pyciorek, Justa gratuluje ząbków, tez juz bym chciała. Tzn. nie ja tylko zeby mały juz miał :rofl2:.

Martusia. moze to tylko chwilowe nieporozumienie. Głowa do góry na pewno kryzys minie.
 
Apropos gadania, Pati dzis nauczyłą sie nowego dżwieku od którego szyby drżą w oknach komedia normalnie i caly dzionek az do spanka go testowała:-D:-D:-D takie piskilwe gardłowe "iiiiiii" jak trenująca śpiewaczka operowa, obawiam sie ze to wynik wysłuchiwania spiewanych przeze mnie piosenek, przy moim wątpliwym talencie :-D:-D:-D
 
Apropos gadania, Pati dzis nauczyłą sie nowego dżwieku od którego szyby drżą w oknach komedia normalnie i caly dzionek az do spanka go testowała:-D:-D:-D takie piskilwe gardłowe "iiiiiii" jak trenująca śpiewaczka operowa, obawiam sie ze to wynik wysłuchiwania spiewanych przeze mnie piosenek, przy moim wątpliwym talencie :-D:-D:-D
Hehe może będzie z niej jakaś spiewaczka. Mopek a w Twój talent to nie wątpię.:-D:-D:-D
 
Witam dziewczyny

ja dzisiaj zastrajkowałam i okupuje mojego M komputer dopuki nie naprawi mojego:-D:-D, wstyd informatyk w domu a ja mam 4 miesiące komputer nie zrobiony:wściekła/y:,

pozniej idziemy na grilla, nie moge sie doczekac - juz jestem glodna, milego leniuchowania Wam zycze;-)
 
reklama
Hej dziewczęta!

W koncu nadrobiłam wszystko:) Wczoraj bylismy u moich rodziców a dzisiaj od rana sprzątam jak szalona i jeszcze nie skońcyzłam. Bajzel mam w domu na maksa a w poniedziałek niania przychodzi i normalnie az wstyd by mi było, więc się w końcu wzięłam za generalne porządki. Właśnie kończę łazienkę:)

Mamusia gratuluję egzaminków:)

Justyna dobrze że już jest dobrze:)

Moja niunka tez ostatnio śpiewa piskliwym głosikiem, ale najlepsze że zaczęła na nas krzyczeć! Normalnie krzyczy z pretensją w głosie jak jej się coś nie podoba, np. jak za wolno idę z cycem;)
A poza tym ma teraz ulubioną zabawę - wciąga sobie dolną wargę a potem wypuszczając ją cmoka:) i ma ubaw:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry