reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dzień dobry :-) U nas nocka minęła w miarę dobrze, tylko koło 4 musiałam wziąć Bartka do siebie do łóżka, bo rozgadał się już wyspany w łóżeczku, a zawsze jak go biorę do naszego łóżka to jeszcze dosypia. No i spał do 9 :tak: a ja razem z nim:-D

beciaczek, witaj :-)


Karolinko, Ty dorosła panienko, wszystkiego najlepszego :-)

Pytia, sto lat :-)
 
reklama
Dzień dobry :-) U nas nocka minęła w miarę dobrze, tylko koło 4 musiałam wziąć Bartka do siebie do łóżka, bo rozgadał się już wyspany w łóżeczku, a zawsze jak go biorę do naszego łóżka to jeszcze dosypia. No i spał do 9 :tak: a ja razem z nim:-D

beciaczek, witaj :-)


Karolinko, Ty dorosła panienko, wszystkiego najlepszego :-)

Pytia, sto lat :-)
dorosła panienka dziękuje za zyczonka
 
mamusia - powiem ci tak, jedź na komunię i baw się dobrze, bo życie jest krótkie i trzeba czerpać z każdego dnia tyle, ile się da. To, że jesteśmy z czegoś w swobie niezadowoleni, to nie znaczy oczywiście, że mamy nie dążyć do tego, aby to zmienić, jeśli to możliwe, ale przecież nie wolno nam się tym jednocześnie zamartwiać i psuć sobie całą radość życia, bo nie to jest najważniejsze!
 
mamusia - powiem ci tak, jedź na komunię i baw się dobrze, bo życie jest krótkie i trzeba czerpać z każdego dnia tyle, ile się da. To, że jesteśmy z czegoś w swobie niezadowoleni, to nie znaczy oczywiście, że mamy nie dążyć do tego, aby to zmienić, jeśli to możliwe, ale przecież nie wolno nam się tym jednocześnie zamartwiać i psuć sobie całą radość życia, bo nie to jest najważniejsze!
dzięki kochana za takie piękne słowa :-)
 
Hejka

Pytia - ZDRÓWKA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOSCI.

Mamusia, WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ DLA KAROLINKI
Masz ochrzan za takie gadanie, jesteś fajna babeczka i koniec, ładna, zgrabna i powabna i meżowi trzeba wierzyc skoro tak mówi. Udanej komunii kochaniutka.

Mopku, miłego dnia.

Beciaczek, witamy w naszym gronie
 
reklama
PYTIA STO LAT Z OKAZJI URODZINEK!!!

I oczywiście moc buziaków dla naszej solenizantki 5-miesięcznej :tak:

Mamusia domyślam się jak ciężko jest żyć, będąc niezadowolonym z tego jak się wygląda, tym bardziej jeśli nie dzieje się to z własnej winy. I najłatwiej mówi się to osobie, która ma podobny problem. Ja miałam to szczęście, że ciąża mnie bardzo oszczędziła i jestem zadowolona z tego jak wyglądam ale gdyby było inaczej też pewnie ciężko byłoby mi zaakceptować tą zmianę. Nie możesz jednak siedzieć w domu zamknięta w czterech ścianach, bo wtedy na pewno nie będziesz czuła się lepiej. Jesteś fantastyczną kobietą, pełną życia i optymizmu, masz wspaniałego męża, dla którego jesteś najpiękniejszą i jedyną kobietą no i oczywiście cudowną córeczkę. Przecież to bardzo wiele. A wygląd? Masz mnóstwo samozaparcia i motywacji, ale daj sobie troszkę czasu. A nawet jeśli nie będziesz nigdy już wyglądała tak jak przed ciąża to przecież wiesz, że nie wygląd jest w życiu najważniejszy. Naprawdę nie ma sensu się zadręczać :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry