reklama

Grudniowe mamusie 2008

Kaju, a gdzie Ty mieszkasz?tak z ciekawości pytam, bo mnie tu nie było od samego początku, i mnie pewne rzeczy ominęły:sorry:
wywnioskowałam, że gdzies na samej północy skoro masz cały czas dzień.
Ja jakieś 4 lata temu byłam w Glasgow, wcale nie jest tak bardzo na północ wysunięte, a juz tam ściemniało się dopiero o 23 niesamowite to dla mnie było.
A jak spać , jak cały czas słonko świeci?chyba problem na początku się przywyczaić, co?
slonce,swieci 24 godz w apogeum,czyli w okolicy 12-20 czerwca,a teraz jest po prostu widno,jak o 12 w poludnie..
 
reklama
no tak sobie pomyślałam, że gdzieś te okolice,
z jednej strony fajnie jak słonko świeci, ale z drugiej jak potem w zimę prawie cały czas ciemno, to chyba ju znie jest tak fajnie co?
 
to jest bol jak skurczypaputek:baffled:widno sie robi o 10 rano a sciemnia o 13-14 i 20,30 stopni na minusie,sniegu po kolana przez pol roku....i urlop macierzynski platny 100 procent przez poltora roku:-Dplusy i minusy jednym slowem...ale my jestesmy juz coraz blizej powrotu do polski,wiec nie biadole na pogode:-D
 
Kurde chyba rzeczywiście wam się pogoda popsuła, bo produkcja niesamowita.
Mały zasnął, więc mam chwilkę na .... sprzątanie :zawstydzona/y:.

No co do tych 750 godzin niewyspania, to ja chyba ez taka oszczedzona trochę, bo co prawda mateuszek budzi sie na jedzonko raz w nocy, ale nigdy nie musiałam z nim walczyc, tylko amu i spi dalej. I tak od samego początku jak tylko sie urodził, nigdy nam nocki nie zarwał ... pfu, pfu ...

A tak w ogole to mam złe dni, chyba nie umiem syna wychować .... :-(
Na spacerze płacze, wózka nie toleruje, chyba ze go na maksa ululam płaczącego wiec śpi we wózku, dziasiaj aria odprawiona przy jedzeniu , odwidziała mu sie zupka jarzynowa. Przy ubieraniu na spacerek płacz, ze sąsiedzi słyszą. Sam się raczej nie zabawi, w nocy sie jeszcze budzi na jedzonko ( czego wam ogromnie zazdroszcze, ze juz macie to za sobą, a zmoim szczęsciem to mały się bedzie budził jeszcze mając 3 lata ). W południe spi po 30 min, no czasmai się zdarza 2 godz, ale to juz o mój Boże ! Ahhh ... wkurza mnie moja siostra , dzwoni i pyta sie co mały robi ja mówie" No zasnął, ale pewnie się zaraz obudzi" A ona : " No moja mała sli juz 2,5 godz !". Kuźwa no ...
Dobra nabiadoliłam, mam złe dni i wszystko jest źle.

A z tych smiesznych rzeczy, to wczoraj mój K kupił mi kwiata z okazji Dnia Matki, a ze mały spał jak wrócił z pracy to mi go dał sam i złozył zyczenia. Potem mały się obudził a on do niego:" Słuchaj synu kupiłem mamie tego kwiatka i powiedziałem wierszyk, tak jak się rano umawialiśmy" :-D

Ale sie rozpisałam :baffled:
 
Kurde chyba rzeczywiście wam się pogoda popsuła, bo produkcja niesamowita.
Mały zasnął, więc mam chwilkę na .... sprzątanie :zawstydzona/y:.

No co do tych 750 godzin niewyspania, to ja chyba ez taka oszczedzona trochę, bo co prawda mateuszek budzi sie na jedzonko raz w nocy, ale nigdy nie musiałam z nim walczyc, tylko amu i spi dalej. I tak od samego początku jak tylko sie urodził, nigdy nam nocki nie zarwał ... pfu, pfu ...

A tak w ogole to mam złe dni, chyba nie umiem syna wychować .... :-(
Na spacerze płacze, wózka nie toleruje, chyba ze go na maksa ululam płaczącego wiec śpi we wózku, dziasiaj aria odprawiona przy jedzeniu , odwidziała mu sie zupka jarzynowa. Przy ubieraniu na spacerek płacz, ze sąsiedzi słyszą. Sam się raczej nie zabawi, w nocy sie jeszcze budzi na jedzonko ( czego wam ogromnie zazdroszcze, ze juz macie to za sobą, a zmoim szczęsciem to mały się bedzie budził jeszcze mając 3 lata ). W południe spi po 30 min, no czasmai się zdarza 2 godz, ale to juz o mój Boże ! Ahhh ... wkurza mnie moja siostra , dzwoni i pyta sie co mały robi ja mówie" No zasnął, ale pewnie się zaraz obudzi" A ona : " No moja mała sli juz 2,5 godz !". Kuźwa no ...
Dobra nabiadoliłam, mam złe dni i wszystko jest źle.

A z tych smiesznych rzeczy, to wczoraj mój K kupił mi kwiata z okazji Dnia Matki, a ze mały spał jak wrócił z pracy to mi go dał sam i złozył zyczenia. Potem mały się obudził a on do niego:" Słuchaj synu kupiłem mamie tego kwiatka i powiedziałem wierszyk, tak jak się rano umawialiśmy" :-D

Ale sie rozpisałam :baffled:
no widzisz jakiego fajnego faceta masz, i kwiaty i wierszyk:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry