reklama

Grudniowe mamusie 2008

ja też dziś nie do zycia jestem bordzo słaba i marudna chyba się jeszcze położę mnie coś ostatnio maleństwo coś nie chce kopać ale w poniedziałek ide do lekarza to się dowiem czy wszystko ok
 
reklama
Hey :-)

Ja też średnio wyspana:dry:
Ale o 12 postanowiliśmy skoczyć do Starachowic ( 180 km). Teściówki się ucieszyły , że z zaskoczenia ich odwiedzamy :-)
 
A mnie dzisiaj wzięło na straszne smutki...Jeszcze większe niż codziennie...Nie minęły jeszcze 2 tygodnie od kiedy Mariusza nie ma a wróci dopiero za 3 tygodnie...I tak mi źle bez Niego...Dobrze,że chociaż nasza dzidzia mi towarzyszy...Ale strasznie mi smutno,ze Mariusz nie czuje razem ze mną pierwszych ruchów...I w ogóle,że nie ma go przy mnie:-(
 
ANIA nie smutkaj sie;-)
Choć wiem co czujesz...mój były mąż był marynarzem i musiałam znosić dużo większą rozłąkę niż Ty teraz bo czasem nawet 7 m-cy....choć wiem,że to dla Ciebie żadne pocieszenie:-(
Nie dołuj się bo będzie Ci coraz gorzej...może wybierz się na spacerek.....czas szybko zleci i nawet się nie obejrzysz a M będzie razem z Wami:-)
 
Yoka dziękuję za pocieszenie:tak: Choć nie pomogło;-) Bo dalej smutno...Ja nie potrafię być sama.to zupełnie nie dla mnie...A spacer?Hmmm...Musiałby być bardzo długi,bo jeszcze 3 tygodnie:-( Za ten czas to doszłabym już do Niemiec i zabrała Mariuszka do domu...
 
reklama
Witam wszystkie grudnioweczki.

Dzisiaj prawie wszystkie na coś narzekacie i ja dzisiaj taka nijaka - spać mi się chce choć dopiero u mnie przed 1 pm. Nic mi się nie chce Musiałam się zmusić żeby troche mieszkanko ogarnąć. Mam nadsieję że jutro będziemy mieć lepszy dzień.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry