beciaczek
mama Wiktorka
oooo Wiki juz śpi

to idę ten bigos pichcić, i do uszu stopery, żeby sernika nie słyszeć...gada jak najęty z tej lodówki


oj mamusia, szkoda, że Ty sposobu żadnego nie znasz, zazdroszczę Ci, bo ja to sobie tak obiecuje, obiecuję, ale właśnie tej silnej woli brak, bo łasuch taki straszny, że masakra,


to idę ten bigos pichcić, i do uszu stopery, żeby sernika nie słyszeć...gada jak najęty z tej lodówki


nie wiem jak ja to robie, ale mnie jakos nic nie kusi, bo codzienni gotuje mezowemu obiadki, smaze, pieke itp
oj mamusia, szkoda, że Ty sposobu żadnego nie znasz, zazdroszczę Ci, bo ja to sobie tak obiecuje, obiecuję, ale właśnie tej silnej woli brak, bo łasuch taki straszny, że masakra,
kurcze blade 




juz sie martwilam 

