reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ojeny:szok::szok: podziwiam Cię mamusiu że byłaś spokojna ja niestety mam niewyparzony język i powiedziałabym lekarzowi co myśle o jego "to pani pierwsze dziecko ze Pani tak panikuje..." wrr zdroweczka dla Karolinki!!!!:tak::tak::tak::tak::tak:
dziekujemy
tez siebie podziwiam, i moj M rowniez mnie podziwia, bo ja juz lezelismy wlozeczku, to mowie wiesz bylem zaskoczony ze nic nie odpowiedziala tej doktorce:sorry2::sorry2:
 
reklama
musze sie pochwalic
Karolinka stała sama 20 sekund:-D:-D, najpierw trzymała się jedna reka wersalki, a potem puściła i banan od ucha do ucha:-D:-D:-Da my z mężem mieliśmy takie oczy:szok::szok::szok::szok:

Mamusiu gratulacje;*:* no zdolmniacha jak nic,,,,'
A tym pogotowiem,a raczej lekarzem sie nie denerwuj.....nie lepioej,zeby dziecku sie cosik stało niż oni maja sie na nocnej zmianie od telewizorka oderwac..... gnoje..i za co oni podwyzki dostaja??????????

U nas od rana tany tany...wczoraj Mari zaczela sa ma z siebie robic papa...hahah nasmalismy sie jak nic....
a teraz bojkotuje klawiature,bo juz jej nu\dno....zwariuje....

w ogole wczoraj zaczelatak smiesznie robic jakby na główce chciała stanac... pupa do góry, główka prawie pod nogi...haha agentka nasza:)

idw ja polozyc i zaraz wracam...
 
witajcie mamuski
pamietacie mnie jeszcze? pewnie i tak nikt nie zauwazył że mnie troszku nie było...
nie nadrobie was oczywiscie bo znając waze mozliwości musiałabym nadrabiac ze 100 stron:tak::-D
z nowości u nas pojawiły sie wkońcu zabki i to dwa na raz:tak: Nusia przechodzi to całkiem znosnie:tak: i teraz juz wiem czym sa spowodowane te ciągłe budzenia i nieprzespane nocki... mam tylko nadzieje ze obejdzie sie bez gryzienia cycusiów bo bardzo chciałabym wytrwac w karmieniu tak aż Nusia skończy rok:tak: poza tym wspominałam wam ze Mała zaczęła raczkować no i teraz raczkuje wszedzie gdzie tylko sie da, mój mały motorek, czasami nie moge za nia nadążyć:tak::-D tak szybko sie rusza i wstaje przy wszystkim przy czym może:-D
u mnie w pracy tak jak było, bez zmian dalej kicha... ale co tam ciesze sie ze juz za niedługo weekend i wkońcu przyjeżdza mój M:tak:
miłego dnia
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Pochwalę sie Wam jaka ja głupia jestem:zawstydzona/y:
Wstałam rano włączyłam tv i karmiłam Małą, na polsacie leciała jakaś tele gra, zawsze mówiłam że to dla naiwniaków i wogóle szkoda kasy na dzwonienie. była jakaś zagadka matematyczna, tak sie nakręciłam, że prawie godzinę przezd tv i 2 razy zadzwoniłam, oczywiscie nie trafiłam na otwartą linię, i w dodatku spóźniłam się do pracy, bo zamiast sie ubiera i szykowa to gapiłam sie jak głupia w tv, a na koniec okazało się że nikt nie odgadł prawidlowej odpowiedzi i tak naprawdę to wynik który podali też nie wydaje mi sie prawidłowy:angry:
Wstyd sie przyznac że taki glupek ze mnie, chciałam zgarną parę tysiaków
Blizniaki nie przejmuj sie ja też czasem się dawałam skusic na łatwą kasę i dzwoniłam i też nigdy nie natrafiłam na otwartą linię


100 latek i dużo uśmiechu dla Patusi

STO LATEK KOCHANIUTKA:tak:

witajcie
u nas noc masakra:-( jak juz pisalam na opiece ze mala zaczela wymiotowac, wiec myslalm ze juz sobie zasnela i jest oki, atu nie 23.30 obudzila sie z wilekim krzykiem, placzem, kaszlem, normalnie jakos tak kaszlala ze az sie dusila i jezyk tak wypychala zbuzi ze szok, wiec ja sie tak zestresowalam, ze o 24,00 bylismy z nia na pogotowiu, wiec osluchowo bylo oki, gardziolko tez oki, prawdopodobnie na zabki, niech juz wyjdzie ten drugi zabek, bo zwariuje:-(:-(:-(, ajeszcze co mnie zdenerwowalo to ze lekarz sie pyta a to pani pierwsze dziecko ze Pani tak panikuje:szok::szok::szok:a ja nic nie chcialam dyskutowac, bo normalne bylam tak zestresowana, ze lepiej bylo milczec niz gadac glupoty, moze jestem matka wariatka, ale to bylo po raz pierwszy, nikogo tutaj nie mamy, wiec niema kogo spytac co i jak wiec pomyslalm ze lepije jak pojade na pogotowie, no ale sluzba zdrowia, jak zawsze, a tam brak slow
dzisiaj jakos lepiej, zjadla z rana, ale katar niesamowity
:wściekła/y::wściekła/y:NIestety nasza służba zdrowia strasznie nie lubi jak się do nich zgłasza w nocy albo z samego rana:wściekła/y::angry:
I to nie prawda że nikogo tu nie masz:no: Zawsze możesz do mnie zadzwonic i jak będę umiała pomóc to chętnie to zrobię

witajcie mamuski
pamietacie mnie jeszcze? pewnie i tak nikt nie zauwarzył że mnie troszku nie było...
nie nadrobie was oczywiscie bo znając waze mozliwości musiałabym nadrabiac ze 100 stron:tak::-D
z nowości u nas pojawiły sie wkońcu zabki i to dwa na raz:tak: Nusia przechodzi to całkiem znosnie:tak: i teraz juz wiem czym sa spowodowane te ciągłe budzenia i nieprzespane nocki... mam tylko nadzieje ze obejdzie sie bez gryzienia cycusiów bo bardzo chciałabym wytrwac w karmieniu tak aż Nusia skończy rok:tak: poza tym wspominałam wam ze Mała zaczęła raczkować no i teraz raczkuje wszedzie gdzie tylko sie da, mój mały motorek, czasami nie moge za nia nadążyć:tak::-D tak szybko sie rusza i wstaje przy wszystkim przy czym może:-D
u mnie w pracy tak jak było, bez zmian dalej kicha... ale co tam ciesze sie ze juz za niedługo weekend i wkońcu przyjeżdza mój M:tak:
miłego dnia
Oj Sawcia głupotki wygadujesz. Jeszcze niedawno dziewczyny się rozpływały że jesteś naszym dobrym duszkiem jeśli chodzi o przepisy, Zusy i te inne więc nie mów kochana że nikt o Tobie nie pamięta.:tak: :-)
 
Dzień dobry laseczki:-)
U nas nocka dzis zdecydowanie lepsza niz ostatnimi czasy. Szału co prawda nie było, ale 3 pobudki to cud w porownaniu do ostatnich nocy:tak: Filip zasnał o 20.30, przebudzil sie na chwilke o 23.15 na 5 łyków herbatki, później o 2.15 znów na herbatkę i o 5.15 już na dłużej, wzięłam go do łóżka, przed 6 w końcu dałam mleczko, wypił, pokręcił się i zasnał i spał do 7.40. Ale jeszcze się nie cieszę, bo to mógł być tylko jednorazowy wybryk. Teraz idziemy jeść śniadanko, a później na jakiś spacerek, bo pieknie świeci u nas dziś słoneczko:tak:
Dziewczynki trzymjacie kciuki, złozyliśmy wniosek o kredyt i czekamy na odpowiedź. W sumie wszystkie warunki spełniamy, mamy zdolnośc i wkład własny, ale dziś to róznie bywa, więc niepewność jest ogromna:confused: Trzymajcie kciuki, bo jak nie dostaniemy tego kredytu to bedziemy sie budowac z wlasnej kasy, a to potrwa pewnie z 10 lat, a nie wyobrazam sobie mieszkania u tesciow jeszcze przez tyle czasu:no:

Witjacie mamusie,cos tu pusto zawsze miałam problem z nadrobieniem was a tu proszę :) Dziś tylko jedna pobudka :) zasnął ok 19 30 no i patrze na zegarek i czekam az sie obudzi było po 23 i zawsze sie budził a tu nic...myśle sobie pewnie połoze się spać to on wtedy sie obudzi,przebudzam sie po 1 dalej kima...:-) wstał dopiero 3 30 na cycusia,więc go nie męczyłam dałam cyca bo głodny był,późnioej odłożyłam do łóżeczku,troszke poprotestował ale pospał do 6-15 :-D:-D:-D
Gratulacje Olu dla Maksia:tak: Jak widzisz warto się troszkę pomęczyć, żeby później było już tylko lepiej:tak:
Witam z rana, mam pytanie o której kładziecie dzieci spać i o której wstają, ja Banjaminka kładę 7-8 a wstaje 6 po 6:15 masakra jakaś do tego budzi sie czasem w nocy kilka razy popłakuje.
Ja sama padam o 9-10 taka jestem wypompowana przez dzieciaki.
Teraz ide zrobić sobie kawkę.
Filip zwykle idzie spać między 20 a 21 i spi do 7-8, ale zeby nie bylo tak fajnie zaliczamy milion pobudek w nocy:wściekła/y:
Pochwalę sie Wam jaka ja głupia jestem:zawstydzona/y:
Wstałam rano włączyłam tv i karmiłam Małą, na polsacie leciała jakaś tele gra, zawsze mówiłam że to dla naiwniaków i wogóle szkoda kasy na dzwonienie. była jakaś zagadka matematyczna, tak sie nakręciłam, że prawie godzinę przezd tv i 2 razy zadzwoniłam, oczywiscie nie trafiłam na otwartą linię, i w dodatku spóźniłam się do pracy, bo zamiast sie ubiera i szykowa to gapiłam sie jak głupia w tv, a na koniec okazało się że nikt nie odgadł prawidlowej odpowiedzi i tak naprawdę to wynik który podali też nie wydaje mi sie prawidłowy:angry:
Wstyd sie przyznac że taki glupek ze mnie, chciałam zgarną parę tysiaków
:-D:-D:-D A tam głupia od razu:no: Ale humorek nam ta opowiescia zdecydowanie poprawilas:tak:
witajcie
u nas noc masakra:-( jak juz pisalam na opiece ze mala zaczela wymiotowac, wiec myslalm ze juz sobie zasnela i jest oki, atu nie 23.30 obudzila sie z wilekim krzykiem, placzem, kaszlem, normalnie jakos tak kaszlala ze az sie dusila i jezyk tak wypychala zbuzi ze szok, wiec ja sie tak zestresowalam, ze o 24,00 bylismy z nia na pogotowiu, wiec osluchowo bylo oki, gardziolko tez oki, prawdopodobnie na zabki, niech juz wyjdzie ten drugi zabek, bo zwariuje:-(:-(:-(, ajeszcze co mnie zdenerwowalo to ze lekarz sie pyta a to pani pierwsze dziecko ze Pani tak panikuje:szok::szok::szok:a ja nic nie chcialam dyskutowac, bo normalne bylam tak zestresowana, ze lepiej bylo milczec niz gadac glupoty, moze jestem matka wariatka, ale to bylo po raz pierwszy, nikogo tutaj nie mamy, wiec niema kogo spytac co i jak wiec pomyslalm ze lepije jak pojade na pogotowie, no ale sluzba zdrowia, jak zawsze, a tam brak slow
dzisiaj jakos lepiej, zjadla z rana, ale katar niesamowity
Ojej biedna Karolinka:-( A lekarz bezczelny typ:szok: Nie przejmuj się głupkiem, lepiej dmuchac na zimne:tak: Najwazniejsze, ze malutkiej nic nie jest:tak:
 
Sawka no to rewelacja :0 ząbeczki i maly motorek....super;)

jA TEZ JUZ TYLKO NA WEEKEND CZEKAM....mimo tego,ze wcale nie pracuje....:sorry2:

Wszystkiego naj naj najlesiejszego dla naszej wsumie już dużej solenizantki Patusi:*:*
1000-ce buziaczków dla Ciebie;*
 
Sawka, gratulacje dla Lenusi, teraz będzie prawdziwy gryzoń, a co do raczkowania to mamy to samo, aż sie boję chodzenia

Asiulka, trzymam kciuki za kredyt, napewno sie uda skoro spełniacie warunki, ciulowo tylko że trzeba jeszcze spałacac:-D
 
witajcie
u nas noc masakra:-( jak juz pisalam na opiece ze mala zaczela wymiotowac, wiec myslalm ze juz sobie zasnela i jest oki, atu nie 23.30 obudzila sie z wilekim krzykiem, placzem, kaszlem, normalnie jakos tak kaszlala ze az sie dusila i jezyk tak wypychala zbuzi ze szok, wiec ja sie tak zestresowalam, ze o 24,00 bylismy z nia na pogotowiu, wiec osluchowo bylo oki, gardziolko tez oki, prawdopodobnie na zabki, niech juz wyjdzie ten drugi zabek, bo zwariuje:-(:-(:-(, ajeszcze co mnie zdenerwowalo to ze lekarz sie pyta a to pani pierwsze dziecko ze Pani tak panikuje:szok::szok::szok:a ja nic nie chcialam dyskutowac, bo normalne bylam tak zestresowana, ze lepiej bylo milczec niz gadac glupoty, moze jestem matka wariatka, ale to bylo po raz pierwszy, nikogo tutaj nie mamy, wiec niema kogo spytac co i jak wiec pomyslalm ze lepije jak pojade na pogotowie, no ale sluzba zdrowia, jak zawsze, a tam brak slow
dzisiaj jakos lepiej, zjadla z rana, ale katar niesamowity

ojej, zdróweczka dla mojej kochanej synowej, niedobre ząbki :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry