Wczoraj jak byłam na spacerku to żołądź wpadł Bartkowi do wózka, oczywiście on z szybkością błysawicy myk i do buzi go i nie chciał za nic w świecie otworzyć buziolka
jakby się nim zadławił...
ale na szczęście jakoś go wyciągnęłam. A jaka była wielka rozpacz bo niedobra mama zabrała takie dobre COŚ!
Agacia, u nas to wygląda jakby zrobił sobie rankę na dziąśle, jak pierwszy raz tak miał to myślałam że jakoś się zranił a to ząbek był, przy kolejnym już wiedziałam, no a teraz ma identycznie.
jakby się nim zadławił...
ale na szczęście jakoś go wyciągnęłam. A jaka była wielka rozpacz bo niedobra mama zabrała takie dobre COŚ!Agacia, u nas to wygląda jakby zrobił sobie rankę na dziąśle, jak pierwszy raz tak miał to myślałam że jakoś się zranił a to ząbek był, przy kolejnym już wiedziałam, no a teraz ma identycznie.



, i dlatego ze ja jestem chora to nie chce mi sie po niego jechać, wiec powiedziałam ze ma spac u swojej mamy 


