tygrysek82
Fanka BB :)
ojeny a co się stałoJutro M. ok 9 rano dowie się czy go zwalniają:--
-(
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ojeny a co się stałoJutro M. ok 9 rano dowie się czy go zwalniają:--
-(
ojeny a co się stało
NIC tygrysku NIC mi się nie chce a musze posprzatac ten bałagan co mój syn zdązył zrobić przez cały dzień.Czego ci sie nie chce???????![]()
Olej bałagan!!!!!!!!!!! czas na relax;-);-);-)NIC tygrysku NIC mi się nie chce a musze posprzatac ten bałagan co mój syn zdązył zrobić przez cały dzień.
A może chcą mu przedłużyć umowęTrygrysku on mi umowe do 19 grudnia ale dzisiaj wezwali go do kadr po coś ważnego ale nie było kierownika więc jutro z rana ma się dowiedziec o ch chodzi a , że to ch...a firma to pewnie go zwolnią i zostaniemy z marną kaską od babć:-(
Kasiu napewno chcą mu przedłużyć umowęTrygrysku on mi umowe do 19 grudnia ale dzisiaj wezwali go do kadr po coś ważnego ale nie było kierownika więc jutro z rana ma się dowiedziec o ch chodzi a , że to ch...a firma to pewnie go zwolnią i zostaniemy z marną kaską od babć:-(
może wzywają go żeby wcześniej omówić nowe zasady zatrudnienia. Zobaczysz będzie dobrze! trzymam jutro kciuki!!A może chcą mu przedłużyć umowę
Marzycielko, Tygrysek ma rację - nic się nie martw, to wcale nie musi chodzić o zwolnienie przecież, głowa do góry.
A ja czuję się okrrropnie marnie jako matka, nawrzeszczałam strasznie na dzieci. Miki marudził jak zwykle, z byle powodu ryk, oczywiście wspólna zabawa tez się skończyla rykiem. Powiedzialam żeby umył zęby i szedł spać bo dziś mu juz nie poczytam skoro taka beksa. Więc on foch i zamknął się w łazience.... tak się zamknął że nie mógł przekręcić tej blokadki i znowu w ryk. Myślałam, że oszaleję. Musiałam kombinerkami przekręcać śrubę z drugiej strony, po wielu próbach się udało. Przy akompaniamencie spazmów Mikołaja of course.Mąż u swojej mamy w szpitalu więc nawet nie miałam kogo o pomoc prosić. Na dobranoc weszłam do ich pokoju a tam oczywicie syf po działaniach Jagody - miała przykazane zawsze wieczorem sprzątnąc biurko i oczywiście jak do słupa...
Ech, człowiek tylko musi zrzędzić ostatnio przy nich.
Jeszcze Miki odwiedził kumpla z przedszkola po południu, rodzice tego kolegi go odwieźli a Miki w drzwiach w ryk, że on chciał spać u Januszka. A potem, że on się chce do niego przeprowadzić, bo my z tatą to tylko na niego krzyczymy.
Normalnie czuję się fantastico po prostu![]()

OJ NO to pozazdroscic mężowego....i sprzetu oczywiście tez!!!!!!!!!!!!!! hahahakochana mąż mnie w robota kuchennego super wypasionego kiedyś wyposażył więc ja już trzeć nie muszęale obierać ziemniaków niestety nie potrafi
Jeny Fifi poszedł na popołudniowa drzemkę , obudził się z płaczem więc go przytuliłam wziełam na rączki i położyłam się razem z nim na naszym łóżku . Zaczęłam go głaskać po główce, on tak leży we mnie wtulony , patrze a on dalej kimawięc tak pokimaliśmy trochę razem
![]()
:-)Mari też uwielbia garnuszek......tylko lądują w nim nie tyle te klocuszki co musza...hahahhaTygrysku to tylko pozazdrościć robota no i męża:-)
Moje dziecko właśnie chyba z drugą minutę zajmuję się garnuszkiem klocuszkiemA ja pochłaniam kisielek i czekam na Brzydulę;-)
Co do placuszków ja uwielbiam z jabuszkami![]()

ja tez bym sie napiłaA wiesz , chyba masz rację ... napiłabym się ... bo tylko siedze i ryczę
Mały mi coś wcika do rąki, patrze a on mi przyniósł stary modem![]()
Mari uwielbia staniki....zakłada je sobie na główke....Wiecie co ostatnio byłąm w kuchni i robiłam obiad, mały oczywiście siedział w sypialni (uwielbia to) za chwilę przychodzi , patrze a on obwieszony moimi stanikami i majtkami
On uwielbia bawić się moją bielizną![]()


podziwiam..ja nie moge z mom potorkiem jednym wytrzymac....a Ty masz trójke....szok........Marzycielko, Tygrysek ma rację - nic się nie martw, to wcale nie musi chodzić o zwolnienie przecież, głowa do góry.
A ja czuję się okrrropnie marnie jako matka, nawrzeszczałam strasznie na dzieci. Miki marudził jak zwykle, z byle powodu ryk, oczywiście wspólna zabawa tez się skończyla rykiem. Powiedzialam żeby umył zęby i szedł spać bo dziś mu juz nie poczytam skoro taka beksa. Więc on foch i zamknął się w łazience.... tak się zamknął że nie mógł przekręcić tej blokadki i znowu w ryk. Myślałam, że oszaleję. Musiałam kombinerkami przekręcać śrubę z drugiej strony, po wielu próbach się udało. Przy akompaniamencie spazmów Mikołaja of course.Mąż u swojej mamy w szpitalu więc nawet nie miałam kogo o pomoc prosić. Na dobranoc weszłam do ich pokoju a tam oczywicie syf po działaniach Jagody - miała przykazane zawsze wieczorem sprzątnąc biurko i oczywiście jak do słupa...
Ech, człowiek tylko musi zrzędzić ostatnio przy nich.
Jeszcze Miki odwiedził kumpla z przedszkola po południu, rodzice tego kolegi go odwieźli a Miki w drzwiach w ryk, że on chciał spać u Januszka. A potem, że on się chce do niego przeprowadzić, bo my z tatą to tylko na niego krzyczymy.
Normalnie czuję się fantastico po prostu![]()

