reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Edziu proponujesz zebym samotny wieczór spędziła przed telewizorem i ogladała umięśnionych , spoconych facetów :szok::-D:-D
No co TY :-D

fajnie mają dziewczyny z tymi spotkankami z kumpelkami z bb, też bym chciała.

A gdyby ktoraś z Was wybierała sie w mim kierunku, to serdecznie zapraszam

:zawstydzona/y: ja oglądam, bo mi ciocia kazała ;-):-D:-D, a Ty lepiej nie oglądaj i poczekaj na męża :tak::tak::-D, już zamykaj oczy :crazy::wściekła/y::wściekła/y::-D:-D

A ja chciała bym mieszkać baaaardzo nad morzem i np. spotkać się z Tobą, ale tak odległość :szok::szok::szok:, KOCHAM MORZEEEEE !!! plaże, piasek .....:-( a tu nic ...
 
Witajcie :-) Ale dziś naskrobałyście :szok: Miałam problem, żeby wszystko nadrobić :-D No i i tak się pogubiłam :-D

Dziewczyny padam na twarz. Moje dziecko postanowiło zwariować. Albo korzysta z młodości przed 1 urodzinami. Plecami się nie mogę do niego odwrócić bo drze się jakby go ze skóry obdzierali. Jak go postawie nie ziemię - wrzask,płacz. Jak mu zabrałam pilota - bo mu nie wolno - darł się 20 minut.
Jak go odłożyłam spać do łóżka - wył w niebogłosy z pół godziny. Normalnie nie wiem. Staram się ignorowac te jego wrzaski ale już trzeci dzien tak szaleje.
Wczoraj ledwo obiad ugotowałam bo mi wisiał u nogi i ryczał. Dziś obiadu nie było:sorry:

Myszqa skąd a to znam :-( A jak ja w pracy i Zosia z babcią to babcia jest w ten sam sposób terroryzowana... Mam tylko nadzieję, że to w końcu minie...

Dziewczyny, nie martwcie sie o mnie, za jakiś czas mi przejdzie.
Nawet swięta mnie nie cieszą, w domu syf, a ja nie mam siły sprzątać.
Dołuje mnie cały czas firma mojego, jeździ non stop, a czym więc jeździ tym nbardziej nie ma pieniędzy, ja już nie mam do tego siły, cały dom i jego utrzymanie jest na mojej głowie.
I przez 2 lata nic się nie zmieni

Blizniaki kochana musi być w końcu lepiej... Niestety przerabiam to samo i między innymi dlatego tak długo nie zaglądałam na BB... Zawsze powtarzam sobie, że kiedyś w końcu musi być z górki, bo przecież w nieskończoność nie może być pod górę... Tylko żeby tych sił starczyło :-( W zeszłym roku Święta były nijakie, bo w listopadzie zmarł nagle mój szwagier, a w tym roku przytłaczają nas inne problemy, więc też nie chce się o niczym myśleć... Ale w końcu musi być lepiej...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry