Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Pogoda działa na mnie totalnie depresyjnie, najchętniej cały dzień przeleżałabym w łóżku:-( To dopiero początek zimy, a ja już nie mogę doczekać się wiosny:-( U nas dzis w koncu spadl snieg, moze jak bedzie bialo i slonko wyjdzie to i humorek troszke sie poprawi. Pogoda skomplikowala troche nasze plany budowlane, ale w sumie liczylismy sie z tym, ze zima kiedys nadejdzie. Moj mezulek twierdzi jednak, ze koniec przyszlego roku to nadal realny termin przeprowadzki. Ba, nawet obiecal mi, ze przyszle swieta spedzimy juz w nowym domku:-) A ja juz doczekac sie nie moge, bo mieszkanie z tesciowa coraz bardziej mi doskwiera
Ja sie tym nie martwie, szczerze to nawet mi wygodniej, nie musze za nim wszedzie latac;-) A chodzic przeciez w koncu i tak zacznie. Wkurzaja mnie tylko komentarze rodzinki, szagierka ma synka 1,5 mies mlodszego i ten juz prawie sam smiga i czesto slysze teksty: "czemu Filipek jeszcze nie chodzi, Mikolaj jest mlodszy, a juz praktycznie sam biega....
" Staram sie jednak tym nie przejmowac, niech sobie gadaja.Madziu zapomniałam ci podziekac za wymiary rajstopek, więc dziękuję teraz :-)
A co tutaj nikogo nie ma ?
Semiko co za humorek?

Asiulka, takie porównywanie najbardziej wkurza... Ja zazwyczaj w takich chwilach mówiłam, że dziecko jeszcze dosyć w życiu się nachodziWitajcie Dziewczynki:-)
Chyba z miesiąc czasu mnie tu nie było, tzn podczytywałam Was czasem, ale jakoś weny brakowało, żeby coś napisaćPogoda działa na mnie totalnie depresyjnie, najchętniej cały dzień przeleżałabym w łóżku:-( To dopiero początek zimy, a ja już nie mogę doczekać się wiosny:-( U nas dzis w koncu spadl snieg, moze jak bedzie bialo i slonko wyjdzie to i humorek troszke sie poprawi. Pogoda skomplikowala troche nasze plany budowlane, ale w sumie liczylismy sie z tym, ze zima kiedys nadejdzie. Moj mezulek twierdzi jednak, ze koniec przyszlego roku to nadal realny termin przeprowadzki. Ba, nawet obiecal mi, ze przyszle swieta spedzimy juz w nowym domku:-) A ja juz doczekac sie nie moge, bo mieszkanie z tesciowa coraz bardziej mi doskwiera
Filip nadal nie chodzi sam i wydaje mi sie, ze bedzie jednym z ostatnich dzieciaczkow chodzacych samodzielnie, bo niespecjalnie interesuje go chodzienie na dwoch lapkach, woli na czterechJa sie tym nie martwie, szczerze to nawet mi wygodniej, nie musze za nim wszedzie latac;-) A chodzic przeciez w koncu i tak zacznie. Wkurzaja mnie tylko komentarze rodzinki, szagierka ma synka 1,5 mies mlodszego i ten juz prawie sam smiga i czesto slysze teksty: "czemu Filipek jeszcze nie chodzi, Mikolaj jest mlodszy, a juz praktycznie sam biega....
" Staram sie jednak tym nie przejmowac, niech sobie gadaja.
Postaram sie dziewczynki czesciej byc z Wami na biezaco;-)

Semiko ja mysle, ze to taka ludzka natura doszukiwac sie w swoim zyciu zawsze czegos co jest nie tak jak bysmy chcieli... Nie wiem czego dotycza Twoje problemy i na ile sa powazne, ale ja w zasadzie nie powinnam narzekac. Jestesmy zdrowi, mlodzi, mamy kochanego zdrowego synka, finansowo dobrze nam sie wiedzie, a mimo wszystko narzekam i doluje sie czasem, ze nie wszystko jest tak jakbym chciala...Agaciu kochana, tak jakoś... Za dużo tych wszystkich problemów i niestety zamiast się coś prostować to ciągle coś nowego przybywa :-( Nawet Święta nie cieszą tak jak powinny... Jedno dobre, że człowiek troszkę więcej czasu będzie mógł poświęcić dzieciom...
Agaciu kochana, tak jakoś... Za dużo tych wszystkich problemów i niestety zamiast się coś prostować to ciągle coś nowego przybywa :-( Nawet Święta nie cieszą tak jak powinny... Jedno dobre, że człowiek troszkę więcej czasu będzie mógł poświęcić dzieciom...
I jakby co to już jestem, więc jesteśmy we dwie
Asiulka, takie porównywanie najbardziej wkurza... Ja zazwyczaj w takich chwilach mówiłam, że dziecko jeszcze dosyć w życiu się nachodzi![]()

...W ogole mnie takie porownania nie dotykaja ani nie ruszaja...Mysle tylko sobie o niezbyt wysokim ilorazie inteligencji tego,kto tak gada..." a moja to to,a moj to sramto...a moja to Einstain,a moj teletubis Po..chlopiec z damska torebka;-)
..........Buuuu,nie przejmuj sie Asiulka tylko sie smiej;-)Semiko ja mysle, ze to taka ludzka natura doszukiwac sie w swoim zyciu zawsze czegos co jest nie tak jak bysmy chcieli... Nie wiem czego dotycza Twoje problemy i na ile sa powazne, ale ja w zasadzie nie powinnam narzekac. Jestesmy zdrowi, mlodzi, mamy kochanego zdrowego synka, finansowo dobrze nam sie wiedzie, a mimo wszystko narzekam i doluje sie czasem, ze nie wszystko jest tak jakbym chciala...
Oj semiko pzykro mi, że nic się nie poprawia :-(
ja jakos tych swiąt się boję, nic nie mam jeszcze posprzatanie, brak czasu na wszystko a jak ten czas jest to mi się nic nie chce robić :-(. Nie mam prezentów do wszystkich. Mieliśmy z tesciową, jej mężem i bratem K nie robic sobie prezentów, ale dowiedziałam się ze teściowa jednak robi.
A z tymi prezentami to tak zawsze... Ponieważ mam sporą rodzinkę to zawsze mamy tak ustalone, że prezenty to ewentualnie DROBIAZGI dzieciakom... Tyle że po pierwsze część tych dzieciaków baaardzo wyrosła ;-) a po drugie zawsze znajdzie się ktoś kto przed szereg wyskoczy, no ale to już pisze się w ryzyko ;-) Więc kochana masz dwa wyjścia: albo udawać, że skoro były ustalenia to się ich trzymacie, albo ewentualnie kupić jakieś drobiazgi...A ja w ogole mam gdzies takie porownania...Totallny olewator...To tak jakby od kazdy czlowiek na swiecie mial miec blond wlosy...Nie ma takich samych dzieci,tak jak nie ma takich samych ludzi...W ogole mnie takie porownania nie dotykaja ani nie ruszaja...Mysle tylko sobie o niezbyt wysokim ilorazie inteligencji tego,kto tak gada..." a moja to to,a moj to sramto...a moja to Einstain,a moj teletubis Po..chlopiec z damska torebka;-)
..........Buuuu,nie przejmuj sie Asiulka tylko sie smiej;-)

No u nas też tak było ustalone, tylko dzieciom i już ... no ale teściowa zawsze musi po swojemu, ona ma do obradowania 2 dzieci, to nawet nie połowa prezentów co my musimy kupić.Czyli nie jestem sama jeśli chodzi o brak czasu na sprzątanieA z tymi prezentami to tak zawsze... Ponieważ mam sporą rodzinkę to zawsze mamy tak ustalone, że prezenty to ewentualnie DROBIAZGI dzieciakom... Tyle że po pierwsze część tych dzieciaków baaardzo wyrosła ;-) a po drugie zawsze znajdzie się ktoś kto przed szereg wyskoczy, no ale to już pisze się w ryzyko ;-) Więc kochana masz dwa wyjścia: albo udawać, że skoro były ustalenia to się ich trzymacie, albo ewentualnie kupić jakieś drobiazgi...



, ja zawsze kupowałam jej czy innym cos osobistego, bo skoro ja tak chciałam to dlaczego innym mam robić prezenty "dla wszystkich"... no ale w tym roku teściowa dostanie POLMISKI 

Ja tam sie w ogole nie bede wypowiadac na temat prezentow osobistych..No u nas też tak było ustalone, tylko dzieciom i już ... no ale teściowa zawsze musi po swojemu, ona ma do obradowania 2 dzieci, to nawet nie połowa prezentów co my musimy kupić.
Muszę cos wymyślić, jakieś drobiazgi, ale najwięcej czasu mi zajmuje myslenie co mam kupić
Nigdy nie lubiłam dostawac na imieniny, urodziny czy pod choinkę prezentów np. do kuchni czy takie tam , zawsze uważałam ze jak moje święto to chce dostac cos dla siebie a nie dla wszytskich (np. czajnik). Moja teściowa przeważnie kupuje mi cos do kuchni, ja zawsze kupowałam jej czy innym cos osobistego, bo skoro ja tak chciałam to dlaczego innym mam robić prezenty "dla wszystkich"... no ale w tym roku teściowa dostanie POLMISKI
![]()
Bo od kiedy moj osobisty maz dal mi w prezencie na urodziny
...DYWAN...
to ja juz nic na ten temat nie mowie...

Musze to kiedys naszemu dziecku opowiedziec,pogubi kapcie




...