Ja tylko tak się przywitać. Wczoraj nie miałam już sił pisać czegokolwiek, więc tylko poczytałam Was, żeby nie mieć zaległości. Źle mi jak cholera, te wszystkie problemy przytłaczają niesamowicie i już nic mi się nie chce. Całuski kochane i lecę nadrobić zaległości na pozostałych wątkach.
Dalej z nie drobinka (zaledwie ponad 8 kg), ale rozwija się harmonijnie, więc się nie martwię. 