mamusia2008
mamusia Karolinki
oj kochan, o tym sniegu nawet nie wspominaj, bo jeszcze jak dach odsniezali to wszytsko na zrzucali, a potem przylazl sasiad i mowi ze zalewamy go, czyli jego garaz, bo zamarzla rurka i woda nie schodzila i pewnego dnia mialam wody prawie po kolanafajniście...tez bym chciała taki taras....a jak było tyyyyleee śnigu to zamawialiście firme odsnieżająca?
czas na relaks....rejony pomyte...ide grzać wodę...kto ze mną?????????;-)
ale latem taki taras to jak skarb, nie musze wylazic na spacery i pilnowac zeby dziecko nie wyskoczylo pod samochod





pozniej zakupy szybkie, i jazda do szpitala....
