reklama

Grudniowe mamusie 2008

fajniście...tez bym chciała taki taras....a jak było tyyyyleee śnigu to zamawialiście firme odsnieżająca?:szok::szok::-D:-D:-D:-D


czas na relaks....rejony pomyte...ide grzać wodę...kto ze mną?????????;-)
oj kochan, o tym sniegu nawet nie wspominaj, bo jeszcze jak dach odsniezali to wszytsko na zrzucali, a potem przylazl sasiad i mowi ze zalewamy go, czyli jego garaz, bo zamarzla rurka i woda nie schodzila i pewnego dnia mialam wody prawie po kolana
ale latem taki taras to jak skarb, nie musze wylazic na spacery i pilnowac zeby dziecko nie wyskoczylo pod samochod
 
reklama
oj kochan, o tym sniegu nawet nie wspominaj, bo jeszcze jak dach odsniezali to wszytsko na zrzucali, a potem przylazl sasiad i mowi ze zalewamy go, czyli jego garaz, bo zamarzla rurka i woda nie schodzila i pewnego dnia mialam wody prawie po kolana
ale latem taki taras to jak skarb, nie musze wylazic na spacery i pilnowac zeby dziecko nie wyskoczylo pod samochod

ale masz jakieś pożadne "ogrodzenie" tak,że np możesz sobie być w domku a Karolinka sama na tarasie?
 
Okazało się że córa siostry ma bezobjawowe zapalenie płuc :-(
Tylko nie wiadomo dlaczego ta biegunka ... eh bidulek mały.

Nie wiadomo kiedy wyjdą ze szpitala. Miały wyjśc jutro ale dziś po rtg jak się okazało ze to te płucka to pewnie jeszcze posiedzą. :-(
 
Okazało się że córa siostry ma bezobjawowe zapalenie płuc :-(
Tylko nie wiadomo dlaczego ta biegunka ... eh bidulek mały.

Nie wiadomo kiedy wyjdą ze szpitala. Miały wyjśc jutro ale dziś po rtg jak się okazało ze to te płucka to pewnie jeszcze posiedzą. :-(
Biedna malutka. Twoja siostra to pewnie strzępek nerwów teraz :-( Wytrwałości dla niej, a dla malutkiej powrotu do zdrowia.
Myszko biedni.....no ale najważniejsze,że wiedza już co dolega:tak:

Agaciu zrobiłaś już te kolczyki?pokaż,pokaż:-p
Wkleiłam :tak: ale to nic takiego zrobić je :zawstydzona/y:
 
A ja sobie zdałam sprawę, że jutro ma być +10 a ja do małego nie mam lżejszej czapeczki tylko same takie grube, ani bucików, kurteczki tez ale mam do niego tą bluzę na misku.
 
noooo...spokój i błoga cisza....:-)

była dzisiaj u mnie kumpela...tzn kumpela mojego D...no ale teraz w sumie nasza wspolna...jakas znajoma w końcu....:tak:fajnie było,zjedlismy babe,wypiliśmy kawke i poplotkowałyśmy:tak:fajnie tak:-)
 
oj fajnie Pyciolku tak poplotkować:tak: ja wczoraj byłam w szkole na zebraniu, jak dorwałam znajomą mamusie, to tak sie nagadac nie moglysmy, ze po trzecim mojeg M telefonie, dopiero do domu wróciłam, jak juz wlosy z głowy rwał, ze nic nie moze zrobić, bo Pati skacze po kanapie ( a ze ja musze tak cały dzien i jeszcze cos zrobic, to juz inna bajka )
 
reklama
Witajcie, mi w końcu udało się do Was zajrzec a tu cicho i pusto od 2 godzin....

U nas dzień za dniem leci...dzisiaj zrobilam Julci niespodzianke:tak:;-) i zabralam ja do parku rozrywki, za chwilke pokaże :ninja2:pozniej zakupy szybkie, i jazda do szpitala....

Lekarze mowia ze moze przez duże M w piatek paweł wyjdzie, tylko co z tego jak on chodzic nie może...wiec juz sama nie wiem co lepsze:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:

Pozdrawiam Was cieplutko...zycze zdroweczka wszystkim chorowitkom...i dziekuje za rady dotyczace lekarstw....
Pyciolku dzisiaj zrobilam tak samo jak ty, koniec pieszczenia sie.....:blink:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry