reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie, u nas nocka super Jula pieknie pospała...tylko cholercia mnie cos katar zaczyna męczyc, więc pozyczyłam od Julci Clemastinium i mam nadzieje ze końska dawka szybko mi pomoże......

Napisałam juz raz do was, ale prad mi wyłaczyli i wszystko poszło w kosmos...więc pisze raz jeszcze:tak::tak::tak:

Madzienko dobrze,że Ci się udało...nie było tak zle,co???:-D

Dzisiaj było już o niebo lepiej....

witajcie!!!

ja ledwo żywa jestem...a to wszystko zafundował mi dziś w nocy mój synek kochany:dry:
idę zrobić kawę,bo ledwo co widzę....moje dziecko nie ma problemu,już mi "porządek"zrobiło...:baffled:
no nic...mamusia posprząta:sorry2:

Chyba ja musze z moim zięciuniem powaznie porozmawiać...Moja Jula to śpioszek wiec co on wygłupia się:tak::tak::tak:

Dzień dobry:) Moje dziecko jeszcze śpi:) U nas piękna pogoda za oknem!
Wczoraj tatuś nas zabrał do restauracji na obiad:) Zuza była zachwycona....:-D Nawet troche podjadła od nas:-) Ale u nas to jest wiocha jednak...nawet nie ma krzesełka dla dziecka w knajpie...i to nie jakiejś tam taniej tylko w takiej porządnej. Więc jedliśmy obiad na raty bo Zuza chciała cały czas zwiedzać:)
Ale byście widziały jaka była dumna jak na nóżkach szła na ten obiad i z powrotem:) Uśmialiśmy się z mężowym:)

U nas było tak samo jak Jula zaczęła chodzic...:tak::tak::tak:teraz juz coraz czesciej stroi fochy i chce na ręce:confused::confused::confused::confused:

Nie pamietam co jeszcze miałam Wam napisać:shocked2::shocked2::shocked2::shocked2::shocked2:
 
reklama
Poszłam rano na chwilkę pod prysznic...
 

Załączniki

  • STA73991..jpg
    STA73991..jpg
    34,9 KB · Wyświetleń: 56
  • STA73993..jpg
    STA73993..jpg
    34 KB · Wyświetleń: 58
myszko....szacun:-D:-Dsory ze sie smieje ale nie moge sie powstrzymac:szok::szok::-D:-D:-D:-D

a co Jasiu na to jak to zobaczyłaś?
:-D:-D:-D:-D
:

A co prawdziwy mężczyzna robi w takiej sytuacji? Zwiewa do tatusia :-p

Ja byłam taka zła że mi się chciało płakać a mój mężowy z uśmiechem - no wiesz on to potraktował jak piaskownicę, to przecież dziecko, nie rozumie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Jasiek cały w piachu, łącznie z włosami. Nie mówiąc już o buzi i jęzorze :no:

Póki co zabarykadowałam doniczkę stołem, suszarką na ubrania i odkurzaczem ;-) Choć szczerzę wątpie czy to coś da.
 
A co prawdziwy mężczyzna robi w takiej sytuacji? Zwiewa do tatusia :-p

Ja byłam taka zła że mi się chciało płakać a mój mężowy z uśmiechem - no wiesz on to potraktował jak piaskownicę, to przecież dziecko, nie rozumie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Jasiek cały w piachu, łącznie z włosami. Nie mówiąc już o buzi i jęzorze :no:

Póki co zabarykadowałam doniczkę stołem, suszarką na ubrania i odkurzaczem ;-) Choć szczerzę wątpie czy to coś da.

no ja tez w to wątpię....:-D:-D:-D:-D
 
reklama
halo :blink:

a ja jakoś nie przepadam za świętami wielkanocnymi :sorry2:

Myszqo, Jasiu jest niepokonany ;-)

Byliśmy dzisiaj u pediatry, dostaliśmy antybiotyk. Powinno szybko przejść...

Pogoda dzisiaj super :tak: a my nadal kurtki przejściowej dla Bartka nie mamy. Jeszcze w sobotę z rana pójdę do jednego sklepu, może tam coś fajnego będzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry