reklama

Grudniowe mamusie 2008

witajcie!!!

ja ledwo żywa jestem...a to wszystko zafundował mi dziś w nocy mój synek kochany:dry:
idę zrobić kawę,bo ledwo co widzę....moje dziecko nie ma problemu,już mi "porządek"zrobiło...:baffled:
no nic...mamusia posprząta:sorry2:
 
reklama
Dzień dobry:) Moje dziecko jeszcze śpi:) U nas piękna pogoda za oknem!
Wczoraj tatuś nas zabrał do restauracji na obiad:) Zuza była zachwycona....:-D Nawet troche podjadła od nas:-) Ale u nas to jest wiocha jednak...nawet nie ma krzesełka dla dziecka w knajpie...i to nie jakiejś tam taniej tylko w takiej porządnej. Więc jedliśmy obiad na raty bo Zuza chciała cały czas zwiedzać:)
Ale byście widziały jaka była dumna jak na nóżkach szła na ten obiad i z powrotem:) Uśmialiśmy się z mężowym:)
 
Witajcie kochane

Myszqo, biedna malusia i Twoja siostra też, troche pewnie ich tam potrzymają, ale ważne że juz wiadomo co leczą

Agatkas, fajnie, że wypad na obiadek udany, to chyba w ramach przeprosin mężowy wymyślił czy zrobiłaś strajk z gotowaniem:confused:

Madzienko, rzeczywiście nie wiadomo czy lepiej w domku czy w szpitalu, skoro i tak nie będzie mógł chodzic, ale myślę, ze jednak w domku byłoby mu o wiele lepiej i czas szybciej leci.

Pyciołku, ach ten Twój Alex, brak słów normalnie, jak można tak mamuśce dokuczac:szok:
 
Blizniaki i to i to:) w ogóle wczoraj miałam taki dzień ze mi się nic nie chciało! Ale dzisiaj jak zobaczyłam pogodę za oknem to od razu mi się humor poprawił:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry