blizniaki2000
Fanka BB :)
Witam piątkowo, prawie weekendowo:-)
Kokusia, powodzenia z tym Twoim okiem życzę, dobrze że Cię Mamusia przegoniła do lekarza.
Agaciu, nie martw sie na zapas, napewno wszystko bedzie dobrze z moim zięciunkiem.
Zanplo, trzymam kciuki za pracę
Za Ciebie Darina też ściskam kciukasy.
Myszqa, ale masz gwiazdę w domu
, będę oglądac.
Pyciołku, współczuję rannych pobudek
A ja wczoraj miałam wolne, ale i tak cały dzień w biegu, zrobiła ciasto na imprę klasową, byłam zrobic pazurki, potem szybko obiadek, a potem do szkoły, bo klasa chłopaków przygotowała nam dzień matki. Było super, niejedna z nas się spłakała, ale potem śmiechu tez było sporo, bo dzieci przygotowały parodię kopciuszka.
Moi chłopcy byli złymi siostrami, wyglądali rewelacyjnie, dziewczyny pożyczyły im blond peruki i sukienki, wzięli moje buty, wyglądali naprawdę jak dziewczyny

, szkoda tylko ze nie wzięłam aparatu, ale moze mi sie uda załatwic od jakiejś mamuśki która pstrykała fotki.
Mąż jutro wraca, hurra
Kokusia, powodzenia z tym Twoim okiem życzę, dobrze że Cię Mamusia przegoniła do lekarza.
Agaciu, nie martw sie na zapas, napewno wszystko bedzie dobrze z moim zięciunkiem.
Zanplo, trzymam kciuki za pracę
Za Ciebie Darina też ściskam kciukasy.
Myszqa, ale masz gwiazdę w domu
, będę oglądac.Pyciołku, współczuję rannych pobudek

A ja wczoraj miałam wolne, ale i tak cały dzień w biegu, zrobiła ciasto na imprę klasową, byłam zrobic pazurki, potem szybko obiadek, a potem do szkoły, bo klasa chłopaków przygotowała nam dzień matki. Było super, niejedna z nas się spłakała, ale potem śmiechu tez było sporo, bo dzieci przygotowały parodię kopciuszka.
Moi chłopcy byli złymi siostrami, wyglądali rewelacyjnie, dziewczyny pożyczyły im blond peruki i sukienki, wzięli moje buty, wyglądali naprawdę jak dziewczyny


, szkoda tylko ze nie wzięłam aparatu, ale moze mi sie uda załatwic od jakiejś mamuśki która pstrykała fotki.Mąż jutro wraca, hurra
nie ma to jak mieć chopa w domu
nie chcę nawet myśleć jak to będzie jak przyjdzie czas na to by wrócił do pracy...chyba walnę na twarz