reklama

Grudniowe mamusie 2008

pyciolku-wszystkiego naj naj na nowej drodze życia i dużo, dużo miłości. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale byłam cały weekend nad morzem i dopiero wczoraj wróciliśmy.

A tak w ogóle dzień dobry. Ja w końcu wróciłam do domu po 1,5 miesiąca i muszę wszystko doprowadzić do jakiegoś porządku. Wczoraj na przykład zrobiłam trzy pralki prania a dziś kolejne :)
 
reklama
dziekuje wam wszystkim kochane za zyczonka:-)

ciesze sie ze mamy juz to za soba,bylo fajnie, goscie zadowolenie:tak:
teraz mezus(:-D) mial urlop okolicznosciowy wiec zalatwialismy papierkowe sprawy i takie tam:-p

jutro napisze wiecej buziaki:-)
 
o kurcze, ale pustki!

my już po wakacjach, wczoraj wróciliśmy, było super :) szkoda tylko że tak szybko zleciało...

z pozytywnych zmian: na wakacje wzieliśmy łóżeczko turystyczne i co prawda bez większych nadziei ale położyłam w nim spać Bartka, który przespał w nim całą noc! kolejne noce już nie bardzo chciał , ale i tak w większości spał sam bo mieliśmy w pokoju takie wielkie łoże małżeńskie a oprócz tego łóżko rozkładane i Bartek spał sam na tym rozkładanym. Co prawda budził się ale uparłam się że nie będę go brała do nas bo czas z tym skończyć. Było więc ciężko bo często do niego wstawałam, ale jakoś dałam radę. Po powrocie spi w łóżeczku, też wstaję, ale muszę go w końcu oduczyć spać z nami. Może w końcu przestanie się budzić bo jak nie to mnie wykończy :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
Teraz mamy zamiar zamówić mu nowe łóżko. Miało być w grudniu, ale jednak przyspieszymy zakup.





Pyciolku, wszystkiego najlepszego, wyglądałaś cudownie :*
 
witam:-)
czy któraś mamusia ma do czynienia z buntem dwulatka:sorry2: bo ja dzis doszlam do wniosku ze chyba od jakiegoś czasu to przechodzimy :-( Kacper stalsie poprostu okropnie uparty wszystko musi byc tak jak on che , na spacerach nie chce dac raczki jak przechodzimy przez ulice ja go lapie na sile a ten mi sie wygina siada na kolanach itp. bije nas juz prubowalam nawet mu oddawac tzn jak on szczypie mnie ja szczypie go zeby wiedzial ze to boli ale on sie wtedy na mnie obraza ze mu robie ała i za chwile i tak swoje robi i moglabym tu tysiace przykladow wymieniac:sorry2: oczywiscie slowa nie , nie wolno dzialaja jak plachta na byka:wściekła/y: a najgorsze jest to ze jak taki jest doprowadza mnie do szalu i wytraca z rownowagi a dzis jak sie zorientowalam ze to moze byc bunt to we wszystkich artykulach tak madrze pisza zeby sie nie denerwowac i niedac wytracić z rownawagi tylko moze mi ktorać powiedziec jak :-(


Uważam ,że to bunt dwulatka.
Moja córa przechodzi to samo :-/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry