reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ja bym się sama nie zdecydowała. Matka natura sama podjęła decyzję:-D
A teraz cieszę się i się boję, tak jak przy Igorku.
Czekam niecierpliwie na wizytę. Idę 13.02 - ubłagałam panią, żeby przed walentynkami mnie wcisnęła:-D
 
reklama
Aaaaaaaaaaaaaaaaa
OSZALALAM.... Zapominajko grudniowko nasza kochana GRATULACJE!!!!!!
kurcze takie newsy to ja SMS poproszę...hahaha
Bo przez ta zmianę czasu na biedzaco nie jestem..:p
Super wiesci zdrowka, zdrowka I jeszcze zdrowka dla Was:*
ale mi się geba cieszy:))))))

No i resZta chętnych do wyrka i pracujemy.... Takie mrozy ze lepszego pretekstu do "przytulanek" nie trzeba :)

Anoli dywaniki rewelacja:)

Oj a my zamulamy w domku,była maja mama u nas z "podarunkami" śmiałem się ze taka bieda, ze mama mnie w Ameryce dokarmia:p
Beka, beka ale to przestaje być śmieszne:)
 
Zapominajko-ja tez się cieszę, jakby co najmniej moje miało być :-D:-D:-DAle to chyba dlatego, że my tu jedna wielką rodzinką jesteśmy:tak:

Powiem Wam, że ja juz czasami wysiadam z tymi moimi urwisami. Maks nauczył się wchodzic na łóżko i schodzić z niego. Ale dzisiaj postanowił spacerować po wersalce i bardzo mu się podobało, jak mu zabraniałam. Skończyło się strasznym upadkiem-poleciał na czoło i zrobł salto w powietrzu. Normalnie przestałam oddychać z nerwów.... Na szczęście miał tylko niewielkiego guza. Przy tym wszystkim oglądałam właśnie konferencję Rutkowskiego i tę opowieść matki, jakoby dziecko wypadło jej z kocyka... Masakra jakaś.

A z dobrych wieści-dostałam zaproszenie na drugi etap rekrutacji. Właściwie nie wiem, czy się cieszyć, bo niestety płaca niezbyt wysoka i praca na zmiany, w związku z czym musiałabym załatwić opiekunkę już od 5 rano :szok:, bo mój G tez chodzi na 6 do pracy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry