reklama

Grudniowe mamusie 2008

Anoli wiedziałam, że jej się spodoba!!!

Jeśli nie widziałyście, to polecam filmiki z youtube simons cat
Iggy je uwielbia. No i nie da się ukryć, że są kwintesencją kotowatości.

Też jestem ciekawa, co mi małż powie.
Może go przetrzymam jeszcze chwilę i na walentynki teścior mu podaruję, albo pierwsze usg jeśli mi się uda do gina dostać w jakimś niedalekim terminie.


Łooooo matko!!!!! Zaszyłam się w tej nowej pracy a tu taaaaakie wiadomości!!!!! No gratulejszyns:)
Super!!!!
Nie wytrzymałabym do walentynek...hahahhahahah. Z Zuzką chciałam poczekać tydzień, żeby mężowemu na urodziny powiedzieć, ale oczywiście już następnego dnia wiedział:):)
 
reklama
WITAM PONIEDZIAŁKOWO:-)

a ja dzisiaj mam wolne:-) Biancia ma występ o 10 z okazji Dnia babci i dziadka(przesuniety z powodu ferii w tym czasie) i zaraz będę mykać aby uwiecznić to na aparacie:tak:
z gorszych wieści to to,że Bianka zaczeła mi znowu kaszleć, a w piątek ma bal karnawałowy i nie ma opcji aby na nim zabrakło mojej Myszki Minnie:no::-(
 
Witam kochane mamuski,troszkę sie nie odzywałam ale jestem z Wami na bieżąco....:)

Zapominajko serdeczne gratulacje moja droga :-)
u nas zima na całego...jak chyba u każdej z nas:-)
dzisiaj mam troszkę czasu więc poleniwie sie w domku....
wczoraj moljego męża siostra urodziła więc wypada dzisiaj jechać w odwiedzinki :)
 
UUUUUUUUUUAAAAAAAAaaa!!!

Wracam a tu takie wieści?????? Zapominajko kochana!!! Gratulki.Strasznie fajnie :-) He he, ja bym nie wytrzymała i bym się pewnie wygadała :zawstydzona/y:Na mdłości polecam herbatkę z imbirem :-)

My wróciliśmy od mamci. Wczoraj jeszcze byliśmy na urodzinach Ady. Niestety Janek coś mi się struł wczoraj. Zjadł danonka i chyba po tym. I pół dnia wymiotował. Później troche pospał, powiedział, że się dobrze czuje i ze chce jechac do Ady. W drodze trochę go ciągnęło ale już nie wymiotował. Na imprezie właściwie nic nie jadł. Dałam mu tylko do picia wygazowaną colę. I jak wracaliśmy to znowu całą drogę wymiotował. W domu się wykąpał dałam mu miętę do picia i już mu troszkę lepiej było. A dziś od rana je tylko paluszki i pije miętę. Nawet bułki nie chciał. Ale wygląda dobrze, nie ma gorączki i bawi się normalnie. Mam nadzieję, że mu przejdzie szybko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry