reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam laseczki:)

U nas od rana słoneczko i dzisiaj Podobno ma być bardzo cieplutko wiec spacerek i park murowany....

Ja o swietach staram sie jeszcze nie myśleć , bo krucho z kasa i póki co nie mam pomysłu na nic dosłownie...

Zanpolo naprawdę smakowicie to wszystko brzmi...
A jeżeli chodzi o kremy to ja używam tylko i wyłącznie Ziaje oliwkowa i jestem mega zadowolona, ale to zAlezy od skory....

Myszko powodzonka dzisiaj:) no i Twoje pysznosci zawsze robią na mnie wrażenie... Szybkie a brzmi mega zachęcająco :)

Buziole do pózniej:)
 
reklama
No to już :-D Nawet póki co nie boli. Tylko takie jest wrażenie rozpierania, co jest cholernie wkurzające. I póki co wypiłam tylko jogurt. Jakoś nie mam odwagi niczego ugryźć :tak:
 
Dzielna Myszka:) powodzonka i jak najmniej jakiego kolwiek bólu:)))

A my po spacerku i zabawach na placu, które niestety musiały my przerwać bo chyba mam jakiegoś wirusa w sobie... Tak mnie ciągnie do toalety od wczoraj ze normalnie nie ogarniam... Jem tylko suchary i pije wode ale póki co nie pomaga.... Zapodalam sobie tez smecte... Mam jeszcze z Polski...oby tylko na Mariczke nic nie przeszło....

A tak poza tym to rOk temu umiealam juz ze strachu przed lotem samolotem, a teraz prosZe moje życie przewrocilo sie o 360stopni a my ciagle żyjemy :)))

Buziaczki kobitki:)

Jejku
 
Witam z kawką w ręku...ja od wtorku wagaruję, miałam w planach jakieś porządki ale tylko na planach pozostało...

Myszqa dzielna dziewczyna jesteś...i chyba mega odporna na ból...
imprezowo u Was...i najlepszego dla M

Kanuś to już rok:szok:
 
Dzień dobry...

Szaro buro i ponuro u nas....:(
Ale na 11:30 jedziemy z Mariczka na zajęcia do biblioteki to chociaż zawsze jakas rozrywka...

Madziu rok mija 20 kwietnia jak tutaj przyjecielismy... Ten czas jak dla mnie strasznie szybko zlecial... Masakra...

Mam nadzieje ze u Ws jakos ładniej jest niż u nas, bo patrząc za okno od razu humorek ucieka...
Buziole do pózniej:*
 
U mnie też wiatr z deszczem i zimnisko.

Kana strasznie szybko ten rok przeleciał.

U u mnie panika dzisiaj, bo małżon portfel i dokumenty zgubił.
Na szczęście po długich i nerwowych poszukiwaniach został znaleziony.
U Igusińskiego w pokoju wśród klocków.
I tylko nie chcę wiedzieć jaką mocą sobie Iggy to ściągnął z wysokiej półki...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry