reklama

Grudniowe mamusie 2008

Zapominajko ale większość to bilety do Polski średnio jeden 1000 dolarów x trzy to już jest około 3000 do 3500 za same bilety no i muszę coś jeszcze mieć na pobyt tak 1000 do 1500 dolarów
 
reklama
Reniu dokładnie tak jak piszesz tylko tutaj troszkę taniej wychodzą te bilety około 800$ za osobę, a jak kupisz odpowiednio wcześniej to nawet jeszcze taniej można dostac... No i tez zAlezy jak stoi $...

Aj cieszysz sie chyba Reniu co? Nawet z samych planów... Wiem jak bardzo chciałeś lecieć do rodziny :)

A u nas pięknie.... Czekamy wlasnie na babcie ( moja mamę) ma wpaść na kawusia po pracy... A pózniej jeszcze mykamy do parku:)
U was juz wieczorem, także życzymy słodkich snów :) i spokojnej nocki:)
 
Renia jesli chodzi o kieszonkowe wzięłabym więcej:-p:-D, a bilety zgroza, nam sie udawało zawsze tanio latac, no ale nie ma co porównywac odległosci:sorry2:A kiedy i na ile przylatujecie?

Kana oby mariczce temp. nie wróciła:tak:.

Agacia zazdroszcze wakacji;-)chcielismy chociaz jeden urlop spedzic gdzies tylko nie w pl, ale zawsze nas ciagło do rodziny:sorry2:.


Mój m przylatuje za tydzien na tydzien:tak:musze jakąs niespodzianke uszykowac:-pnie moge się doczekac:zawstydzona/y:
 
Cześć kochane.
Z góry przepraszam, że rzadko piszę, ale jestem u rodziców i wkurza mnie ten ich mobilny internet :wściekła/y:
Tak w skrócie: od zeszłego tygodnia siedzimy sobie u dziadków i jest super. Pogoda rewelacyjna, więc chłopaki całymi dniami siedzą na dworze. Dziadek kupił Olkowi samochód na akumulator, więc mają mega radochę :-D
Ale żeby nie było tak sielankowo, to wczoraj trafiłam z Maksem do szpitala. Szedł sobie do piaskownicy, potknął się i upadł, zahaczając głową o ławkę żelazną. W ciągu sekundy urósł mu na czole taki guz, że ja z wrażenia nie wiedziałam co robić. Skóra na czole bardzo się wgniotła,a le nie pękła do końca, wiec krew zebrała się pod skórą i zrobił się krwiak. Pojechaliśmy do szpitala, ale żeby zrobić mu tomografię, musieliby go położyć do szpitala. Zrobili mu więc prześwietlenie czaszki i kazali obserwować. Mówię Wam, ile się strachu najadłam...a ręce to mi się tak trzęsły jak nigdy...Na szczęście chyba nic mu nie jest, bo bryka jak zawsze :-D Oj, coś czuję, że mi da nieźle popalić ten mój młodszy synek. Zaliczył już tyle upadków na głowę, że Olek to nawet połowy tego nie miał. A rozwija się, jak szalony. Mówi tyle, ile Olek jak miał dwa latka :-) Z nowych słów umie już powiedzieć Daria, garaż i kilka innych :-)
Ściskam Was mocno :-)
 
Dzień dobry:)

Nas poranek przywitał sloneczkiem i ponad 20 stopniowa temperaturka:)
Mariczka ok, szaleje, biega i broi jak zawsze:)

Wiecie co ta moja córeczka jest taka kochana ostatnio- pomijając sytuacje "furi" hhahaha przytula sie, ciagle nas całuje i mowi, ze takkkk bardzo nas kocha:) taki slodziak sie z niej zrobił, ze szok :)

Anoli super, ze spedzicie troszkę czasu razem.... Na pewno bedzie miło:)))) oby trzeciej coreczki nie było:) hahaha
Agacia chciałam napisać ostatnio, ale zapomniałem ja tez zazdroszcze wycieczki:) super miejsce:)
Vive oj z tymi upadkami to ja juz tez zaliczylam Mariczkowe dwa do cięcia głowy w przeciągu trzech tyg.... I ręce tak mi sie trzesly, ze gazy nie mogłam utrzymać w dloniach.... Także wiem co czulas, ale to są dzieci i niestety nie przewidzimy wszystkiego....
Życzymy z Mariczka miłej juz be wypadkowej zabawy
 
Kana juz plasterek nakleiłam, bo u nas córy obie na urlopach w pl zrobione:-D:-D:-D:eek:.

Vive oby guziol schodził szybko:tak:nasza zuzia jeszcze tyle nie mówi, ale cos tam zaczyna:tak:.

Reniu to trzymam kciuki za urlopik:tak:.


A my musimy wybrac sie do okulist,y bo doktor rodzinna twierdzi ze Zuzi ucieka lewe oczko:-(:-(:-(moj m mial ten problem jak byl w jej wieku:-(załamałam sie:-(
 
Dzień mamy i taty- rewelacja. Maja przedstawiała biedronkę, jej pierwszy samodzielny wystep, oczywiście nie mogłam powstrzymać łez jak przyszła złożyła życzenia i tak bardzo nas ściskała, dziękowała za komplementy. Takie chwile pokazauja jak dużo daje nam bycie rodzicem :-)
Macie jakieś pomysły na prezent na Dzień Dziecka?
Vice te upadki to moga przysporzyć wiele nerwów, oby szybko zniknął.
Co do upadków znajoma upadła tak w zimie na schodach, tez wyskoczyło jej coś takiego jak pisałaś tylko ze ona wylądowała w szpitalu. Na drugi dzień ten cały guz zszedł jej na oko i wszyscy myśleli że partner ją pobił :-D
Wybieram się z P. na wycieczkę po winnicach, był na takim kursie i zabiera mnie ze sobą. Będziemy próbowac i oglądac haha
Miłego weekendu
 
Witam kochane mamuski

U nas cały tydzień pada dobrze ze jest ciepło , noc dzisiaj miałam straszną bo Victoria miała goraczke i co godzinę sie budziła więc ledwo dzisiaj wstalam , M pojechał z nią do lekarza a ja pracuje sama, nic mi sie nie chce :((((
 
reklama
Dotarłam do domku.

Przestałam ogarniać ostatnio. I chyba zaczynam mieć problrmy z przestawieniem się na tryb praca;-)

Iggy nadal przeziębiony, ale nie trzymam go w domku, bo by zdziczał:-D

Vive ty to masz ale przeboje. Zdrówka i okrągłych narożników!!!
Anoli a ten plaster nie brudzi ci się? Bo moje koleżanki zawsze narzekały.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry