reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hey kobitki.

Widze , że każda z Nas ma typowe dolegliwości.
Naprawdę szczerze Wam polecam uczestnictwo w Szkole Rodzenia.
Naprawdę można odpocząć i odciążyć kręgosłup.:tak:


A ja już po śniadanku ale zaraz lecę do sklepu zrobić pyszny obiadek, kupić tort i prezent bo mój mąż dzisiaj kończy 25 lat a poza tym dostał super posadę w Banku i od października zaczyna nową pracę;-)

Mam fajną książkę ze Szkoły Rodzenia jak coś ciekawego znajdę to Wam dziewczynki przepiszę:-)
 
reklama
Witam wtorkowo:-)
U mnie humorek ok....choć strasznie męczy mnie zgaga....
Dziewczyny strasznie wam współczuję tych bóli...ja na szczęście takich nie mam ale wyobrażam jaki to ból...to w końcu bardzo wrażliwe miejsce...u mnie za to coraz gorzej z typowymi czynnościami domowymi....odkurzanie...hmm...daję rade ale potem muszę pół godziny odpoczywać...pomywanie naczyń...i prasowanie...juz powoli odpada bo nie daje rady na kręgosłup....no ale cały czas się pocieszam że może być gorzej...:-)
 
Witam wtorkowo:-)
U mnie humorek ok....choć strasznie męczy mnie zgaga....
Dziewczyny strasznie wam współczuję tych bóli...ja na szczęście takich nie mam ale wyobrażam jaki to ból...to w końcu bardzo wrażliwe miejsce...u mnie za to coraz gorzej z typowymi czynnościami domowymi....odkurzanie...hmm...daję rade ale potem muszę pół godziny odpoczywać...pomywanie naczyń...i prasowanie...juz powoli odpada bo nie daje rady na kręgosłup....no ale cały czas się pocieszam że może być gorzej...:-)

:-D:-D ja mam tak samo, zanim coś zrobię już odpoczywam:-D:-D
 
Ale ostatnio u nas narzekania, haha. To i ja się przyłączę chyba, bo nie spałam dzisiaj pół nocy, tak mnie rwało w dole kręgosłupa, że od tego bolał mnie cały brzuch. W każdej pozycji niewygodnie, duszno, masakra po prostu. Chyba sie starzeję, bo w pierwszej ciązy nie miałam takich problemów. A teraz jakoś coraz gorzej to wszystko znoszę i też zaczynam mieć powoli dosyć...
 
kokusia - mam nadzieję, że dziś już lepiej się czujesz, pij dużo, może jakiś elektrolit sobie kup?

pytia - mam identycznie, w pierwszej ciązy mykałam jeszcze do pracy na 8 godzin i w domu pracowałam sobie "dla zabawy", a teraz masakra, ledwo się ruszam, skurcze, senność .... w nocy muszę spać przy otwartym oknie, mąż narzeka, że marznie, a ja odkryta zdycham... najgorsze jest to, że mam takiego lenia...
 
Hej hej hej, piekny dzień dzisiaj :-)

Co do tego oparzenia wczorajszego :-(, przestraszyłam się niemiłosiernie, wszystkich pytałam czy cos moze sie stac, chodziłam i myslałam o tym, straszne. Ale moja znajoma mi powiedziała, że jej kolezanka jak była w ciazy miała poparzenie 2 stopnie, lezała w szpitalu, a jej córeczka urodziła się bez zadnych znamion, czy placy :laugh2:, wiec trochę mi lepiej. Ale nadal mam głupie mysli, najgorsze bedzie to jak cos bedzie miał na buźce :-(, potem bedzie miał mi to za złe ze nie uwazałam i go oszpeciłam :-(.
Ale pocieszam się waszymi słowami, że to tylko takie zabobony.

Co do bóli, coraz cześciej boli mnie kregosłup, nie mogę długo siedzieć albo stać. Męczę się nawet przy zmiataniu :baffled:. A w nocy czasami się budzę taka połamana, scierpnieta, wszystkie kości mnie bolą :dry:.

Wczoraj tak sobie myslałam ... zobaczcie jak szybko ten czas leci. Niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży ( 7 tydzień), a dzisiaj już jesteśmy poza połową :happy: ( 26 tydzień ). Coraz wieksze mam nerwy co do porodu :laugh2:. To mój pierwszy poród i mam dziwne wyobrazenia ( niekoniecznie dobre ).

Zycze miłego dnia.

Acha Cyprysiowa mąż na pewno zda, a jak nie to nastepnym razem ;-), teraz rzeczywiście jest trudno pokonac ten cały plac :no:. Ale zobaczysz bedzie dobrze.
 
reklama
witajcie dziewuszki wtorkowo :tak:
ale wczoraj miałyśmy humorki :tak::-D;-):-)
co do tych znamion, to ja tez nie wierze w to że jakieś dotkniecie np. brzucha zostawia znamie na ciele maluszka:dry:
Cyprysiowa najlepsze życzonka urodzinowe:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry