reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dokladnie!! Yoka, marzycielka niewiem czy mialyscie przyjemnosc widziec noworodka takiego 2 dniowego. Głowka lata na wszytskie strony, gibkie takie a w fotreliku ma plecy "skulone" zaokraglone, glowa lata... duzo lepiej mu naprwno na lezaco.
Pamietaj,że Twoje dziecko własnie w takiej pozycji jest przez 9 m-cy jest w twoim brzuszku....;-)i uwierz mi że miałam ta przyjemność o której wspominasz ponieważ jestem z zawodu opiekunką dzieciecą ...
 
reklama
Moja mama będąc w 9 m-cu ciąży z moim bratem jechała z moim tatą autem.....wszystko było super i nic nie wskazywało na to że może sie cos stać....jednak na skrzyżowaniu jakis kretyn taksówkarz wymusił pierszeńtwo i uderzył w moich rodziców....całe szczęście w stronę kierowcy...mój tata był cały połamany....Bóg jeden wie co mogło by sie stac gdyby uderzył w stronę pasażera gdzie siedziała moja mama......takich sytuacji nie da sie przewidzieć....naprawdę nie chce nikogo urazić...ale uważam że myślenie..." tym razem napewno nic sie nie stanie..." to dla mnie brak odpowiedzialności.....
ja również zyczę wszystkim bezpiecznego powrotu do domu...:-)
 
Witajcie mamunie

Ale tutaj jest goraco od tego tematu :szok:.

Semiko super, że z mężem sie pogodziliście, ale współczuję miesiąca bez meża. Zapominajka to tak jak ja, nie wytrzymałabym nawet tygodnia mez mojego, tez jestem zazdrosna i niecierpliwa, a w główce wtedy roja mi się niestworzone historie :tak:.

A propo przewozenia dziecka ze szpitala. My na pewno kupimy fotelik do wozenia malenstwa w samochodzie i ze szpitala przywieziemy małego własnie w nim. Te foteliki od 0 do 13 kg. są dostosowane do noworodków, mają specjalne wsady. A po za tym w naszym szpitalu nawet nie wydano by mi dziecka jakbym nie miała fotelika, jest to podstawa, od tego czasu jak jeden z tatusiów, wziął noworodka na rece w poduszce, zchodził ze schodów i dziecko wyslizgnęło się z poduszki na schody. Chyba nie musze pisac co było dalej.
 
Ja też uważam, że przwożenie dziecka na rękach to niepotrzebne ryzyko, ale gondola mi się wydaje alternatywą godną zaufania zwłaszcza, jeśli fotelik zakupiony na tą jedną podróż ma stać potem i zajmować dużo miejsca i być zupełnie nie używany...
 
Może i macie rację z tymi fotelikami, tylko ze 9 lat temu nie spotkałam w szpitalu żadnej matki, która odbierała dziecko w foteliku. wszystko idzie do przodu i za pare lat moze sie okazac, że te foteliki też nie sa takie dobre i ktos wymyśli coś innego. Myślę, że wszystko w granicach rozsadku i jak raz dziecko pojedzie na kolanach to nic się nie stanie.

Ojejku,jaką dyskusję sprowokowałam niechcący.
Blizniaki2000,Twoja wypowiedź najbardziej mi "podchodzi".Nie ma co demonizowac:tak:.Nie powinnyście Dziewczyny tak ostro pisac-tak sie jakos nieprzyjemnie zrobiło...Człowiek się nad wieloma rzeczami zastanawia, głośno myśli, szuka porady-a tu taki atak:baffled:.Mam się wstydzic pytania,czy jak??
Każdy zrobi,jak uważa:tak:
 
Yoka, uważam, ze trochę przesadzasz, ale to jest moje zdanie, nie będe sie wdawac w dyskusję, bo zaraz wyniknie niepotrzebna awantura. Nie przechodzę z dzieckiem na czerwonym świetle.
I tak jak Misiówka nie uważam, ze jestem złą matką tylko dlatego, ze dziecko wracało ze szpitala bez fotelika. i nie sądze, żeby Kana musiała kupowac fotelik tylko na jeden raz na wyjście ze szpitala, moze uda Ci sie skądś pożyczyc.
 
marzycielka wysililam sie :tak:

Ja nie widze nic zlego w przewiezieniu noworodka ze szpitala w gondoli, jesli ktos widzi to trudno nie zabraniam przeciez przewozic w fotelikach.
To tak samo jakby dyskutowac czy lepszy wozek 3 czy 4 kolowy, 3 kolowy moze sie latwiej przechylic i wywrocic wiec jest juz jakies niebezpieczenstwo a jednak ludzie kupuja i uzywaja 3 kolowców. Dajcie juz spokoj bo to bezsensowna dyskusja. Co innego wozic na rekach dziecko, to rzeczywiscie bezpieczne nie jest.
 
Ojejku,jaką dyskusję sprowokowałam niechcący.
Blizniaki2000,Twoja wypowiedź najbardziej mi "podchodzi".Nie ma co demonizowac:tak:.Nie powinnyście Dziewczyny tak ostro pisac-tak sie jakos nieprzyjemnie zrobiło...Człowiek się nad wieloma rzeczami zastanawia, głośno myśli, szuka porady-a tu taki atak:baffled:.Mam się wstydzic pytania,czy jak??
Każdy zrobi,jak uważa:tak:
Nikt nikogo nie atakuje......a napewno nie ja....wyrażam swoje zdanie którego za nic nie zmienię....myślę że temat jest bardzo poważny i dlatego nie mam zamiaru owijać w bawełnę....ale masz racje...każdy zrobi jak uważa....;-)
 
reklama
zyrafka dobrze ze sie zapytałaś, masz do tego prawo. Nie masz się czego wstydzic, tak jak niektóre tutaj pisza kilkanaście lat wstecz dzieci przewozono w taki wieeeeelkich poduchach na rękach teraz sa do tego gongolki albo foteliki i dobrze bo jest bezpieczniej. Ale nie ma co sie denerwowac tym tematem, każda z nas oddałaby zycie za swoje dziecko i nie ma matki która naraziłaby zycie dziecka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry