reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ja tam Tuśkę od razu władowałam pod szpitalem do fotelika i 35km do domu przejechała i nic się jej nie stało. I nigdy nie pozwałałam sobie na wypięcie dziecka z fotelika nawet jak darła się wniebogłosy. Czasami jak jechała z nami babcia to myślałam że ją rozerwę na strzępy bo ona jak tylko mała sie skrzywiła to juz ją chciała wypinac i brac na kolana. Przez pierwsze pół roku to zawsze siadąłam z tyłu obok żeby mała mnie widziała a teraz to sama mnie wygania na przód. Ale dzięki mojemu uporowi teraz wystarczy otworzyc drzwi i Tusia od razu ładuje sie w fotelik i karze sie zapinac. Czasami tylko jak wierzdża z tatusiem do garażu to siedzi u niego na kolanach i wtady zawzięcie kieruje.
 
reklama
Ja tam Tuśkę od razu władowałam pod szpitalem do fotelika i 35km do domu przejechała i nic się jej nie stało. I nigdy nie pozwałałam sobie na wypięcie dziecka z fotelika nawet jak darła się wniebogłosy. Czasami jak jechała z nami babcia to myślałam że ją rozerwę na strzępy bo ona jak tylko mała sie skrzywiła to juz ją chciała wypinac i brac na kolana. Przez pierwsze pół roku to zawsze siadąłam z tyłu obok żeby mała mnie widziała a teraz to sama mnie wygania na przód. Ale dzięki mojemu uporowi teraz wystarczy otworzyc drzwi i Tusia od razu ładuje sie w fotelik i karze sie zapinac. Czasami tylko jak wierzdża z tatusiem do garażu to siedzi u niego na kolanach i wtady zawzięcie kieruje.

No i to podejście mi się podoba;-):tak:
Ja też tak będę robić inaczej nawet nie myślę bo sama przeżyłam poważny wypadek i wiem jak kruche jest życie szczególnie kogoś najwazniejszego w Naszym życiu czyli Naszego dziecka.
 
Witajcie poniedziałkowo!!!

My jak zwykle dzisiaj pospałyśmy:-D ale nie moge spać wieczorem, czytam książki i zasypiam dopiero kolo 1-2 w nocy:-(
A z tym spaniem na plecach, to nie dlatego że ja lubię:no:kładę się na jednym lub drugim boku a budzę się na plechach:szok:ale nie duszę się, więc mam nadzieję że moja Julcia też czuje się dobrze!!

U nas leje:wściekła/y:a słońca to już chyba od dwóch tygodni na Lubelszczyżnie nie było:baffled:
Nasz remont ruszył się, jadę dzisiaj do spółdzielni po zgodę na wymiane grzejnika a póżniej do LPECu zlecić im wymianę;-) hurra udało się!!!
teraz najchętniej poszłabym do tego dupka z administracji i powiedziałabym mu że jednak dało się:happy:ale szkoda nerwów!!!
Chciałam pójśc spacerkiem ale pogoda beznadziejna więc pojadę autkiem!!!!

Poza tym przywożą nam dzisiaj nową praleczkę a jutro wymieniamy okno;-))) w poniedziałek za tydzień wchodzi ekipa i zaczyna remont...:tak:
 
Cypi tez nie jezdzi bez fotelika nigdy. No chyba ze jak ostatnio dzwonil do nas sasiad ze go zalewamy to wsiedlismy w taxi i do domu a fotelika nie mielismy przy sobie (bo po co, nie planowalismy wracac taxi). Ale jesli jest mozliwosc przewiezienia dziecka zaraz po porodzie w gondoli, w wygodnej lezacej pozycji to dlac\zego nie?
 
Ja chyba tym razem przywiozę Kruszynkę ze szpitala w foteliku, większosc osób teraz tak robi, ale przyznam szczerze, ze chłopaki wracali ze szpitala bez fotelików, ani gondoli, bo nic jeszzce nie mieliśmy. W rożkach i kocykach na tylnim siedzeniu u babc na kolanach.
Pózniej jeździli w gondoli, na tylnim siedzeniu, foteliki kupiliśmy dopiero później, chyba około 5 miesiąca.
 
Teraz troszeczkę nadrobię zaległości...:-p

Jakoś do mnie nie dochodzi że jestem już na zwolnieniu i nie muszę iść jutro do pracy...ani pojutrze.... ani za tydzień:):) Hmmmmmm co ja będę w tym domu sama robić???? Co robicie całe dnie dziewczyny żeby się nie nudzić:)?

Agatkas ja tez tak myślałam ale nie jest tak źle:-D dasz radę:tak:

okruszek1 wracaj do zdrowia!!!

Kana a co to jest Cubus? To sklep w którym kupiłaś czy nazwa firmy produkującej?

Ania Cubus to jest sieć sklepów...www.cubus.pl.

Kurcze, ostatnio coraz bardziej się martwię o to, by moja córcia była zdrowa :-( Wszystko wg lekarza jest ok, ale co jakiś czas "nawiedzają" mnie takie myśli :-( Czy też tak nieraz macie czy to już ze mną coś nie tak? :-(

Semiko ja tez mam jakieś dziwne myśli:confused:

Ja na początku prałam w Loveli a jak mała skończyła pół roku to przerzuciłam się na zwykły dorosły proszek bo mała nie miała na nic uczylenia.

Wiecie co? oglądałam wczoraj "Super nianię" i myślałam że rozszarpię tych rodziców. Jak można prawie pięciolatków wozic w samochodzie bez fotelików? A oni wytłumaczyli to tak że dwa foteliki naraz-bo to były blizniaki- to strasznie drogi zakup:wściekła/y:. Zresztą to do tej matki trzeba było specjalisty a nie do tych dzieci bo jej się chyba cały czas wydawało że choduje w domu niemowlaki.

BRAK SŁÓW!!!!!!:crazy:



A wracając do pytania o podróż dzieciaczka ze szpitala to nie wyobrażam sobie przewozić go na kolanach:szok: Mimo że nasz szpital jest 3 min od domu..
Kupując wózek od razu pani w sklepie poinstruowała nas że w tym foteliku nasza dzidzia odbędzie swoją pierwszą podróż:tak:
Marzycielka bardzo fajny artykuł! o tych fotelikach!!!
 
A wracając do pytania o podróż dzieciaczka ze szpitala to nie wyobrażam sobie przewozić go na kolanach:szok: Mimo że nasz szpital jest 3 min od domu..
Kupując wózek od razu pani w sklepie poinstruowała nas że w tym foteliku nasza dzidzia odbędzie swoją pierwszą podróż:tak:
Marzycielka bardzo fajny artykuł! o tych fotelikach!!!

Cieszę się , że na coś się przydał;-)
 
reklama
Witam :-)
W Gdyni dzis pochmurno,ale nie pada....chyba wybiore sie na spacerek...

Muszę Wam powiedzieć,że jestem zszokowana postawa niektórych kobitek.....mam na myśli powrót ze szpitala bez fotelików:wściekła/y: chyba nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo narazicie swoje dzieci na niebezpieczeństwo....podejmowałyśmy już kiedyś temat fotelików samochodowych i kwestii ich kształtu i tego jak są wyprofilowane....jeśli chodzi o gondolę to taka gondola musi mieć specjalne pasy do mocowania w aucie....mogę powiedzieć,że współczuję niektórym z Was takiego podejścia to kwestii bezpieczeństwa własnych dzieci....:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry