reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
czesc...pamietacie mnie jeszcze?
ja mam jutro wizytke kolejna w klinice poronien....
pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego najlepszego....

Hey Kochanie.
Napisz jak już coś będziesz wiedziała;-)


A ja jak zwykle o tej godzinie cierpię z powodu tej nogi. Mam łzy w oczach:-(
Marzę aby te plastry pomogły bo inaczej nie wytrzymam do porodu...
Mam tego dość...


Dobrze , że Mała szaleje to przynajmniej się o nią nie martwię a zmartwień trochę mam.
Spowodowane to jest zrobieniem mojego męża w ch....a ze strony nowego pracodawcy:wściekła/y:
Maiało być inczej i będzie inaczej , gorzej. Może po 3 miesiącach będzie zarabiał tak jak mu obiecali kiedy składał wymówienie do firmy , w której obecnie pracuje .
A teraz psie pieniądze szczególnie w październiku.
Ile ja się naryczałam dzisiaj.
Dobrze , że mammy rodziców.
Już mają plan jak Nam pomóc bez nich bylibyśmy ok. miesiąca z rachunkami w plecy a jedlibyśmy myszy:-(
Mam nadzieję,że damy sobie radę przez ten pierwszy miesiąc umowy próbnej.


Ah co Wam będe truć .Sama mam doła to Was dołowac nie będę.

Śpijcie dobrze Kochane:-)
 
Marzycielko nie przejmuj sie wszystko się jakoś ułoży. Musi. Dobrze że jest Wam komu pomóc. Mój dopuki nie wyrobił nadgodzin zarabiał około pięciu tysięcy a teraz dostaje niecałe trzy i to już z premią a ma umowę na stałe i już prawie dziesięc lat pracuje w jednym zakładzie. A jak urodziła się Tusia mieliśmybardzo krucho bo Misiek dostawał półtora tysiąca na rękę i nam nie było komu pomóc bo moi rodzice siedzą u mnie w kieszeni a teśc całą rentę przepija i jakoś się udało więc u Was też będzie dobrze. Uszy do góry
 
Marzycielko, dacie radę. Mój mąż od 2 miesiecy nie pracuje, nie mamy z nikąd pomocy i pewnie, ze jest ciężko, ale dajemy radę. Najwazniejsze jest to, zeby się nie załamywać.Wy jesteście w innej, lepszej sytuacji wiec luzik :-):cool:
 
aga pewnie że Cię pamiętamy. Miło że Ty też czasem do nas zaglądasz. Mam nadzieję że już niedługo wszystko się u Ciebie wyjaśni.
fasolkamaria ślicznosci. Kurcze jak ja Wam zazdroszczę takich umiejętności szkoda że ja nie mam cierpliwości żeby się nauczyc. Nawet mój młodszy brat potrafi szydełkowac a ja nie:-D
KANKIYA nie przejmuj się. Najwyżej tak jak piszą dziewczyny trochę polatasz do kibelka ale to też zależy ile jej zjadłaś. Ja tam zawsze coś podejrzanego testuję na moim mężu:-D
sawko współczuje przygody. Dobrze że mnie to nigdy nie spotka bo nie jestem i jak narazie sie nie zanosi żebym została kierowcą.
Cyprysiowa tak jak pisała Myszqa z okolic Wa-wy to jest nas o dziwo najmniej.
A z tym spotkaniem kiedys to naprawdę niezły pomysł.

Kurcze a mnie chłop obudził jak się szykował do pracy i teraz spac nie mogę:wściekła/y:
 
Hej.

Ja juz na nogach, mam nadzieje ze ten pajacyk od okien przyjdzie bo sie zdenerwuje ze musialam tak szybko niepotrzebnie wstać.
Juz w ogole mam nerwy bo wczoraj jak napisalam dobranocnego posta to wysiadl mi net i sie wkurzylam ze pewnie post nie poszedl no ale wylaczylam kompa i wsio. Dzis rano specjalnie ciagnelam kabel od netu do drugiego pokoju zeby sobie przy laptopie posiedzieć i nie przeszkadzac malemu, siadam a tam dalej nie ma netu :wściekła/y: wzielam wiec iPlusa od meza z komputera, pewnie nie bedzie zadowolony ze mu limit sciagam ale cóż...

Aga witamy i pamietamy. Napisz koniecznie co powiedzieli na wizycie:tak:

Marzycielka nie przejmuj sie, ulozy sie wszytsko napewno. My jestesmy chyba pechowym malzenstwem bo jak nam sie uklada to zaraz sie psuje. Tu dam ci pare przykladów: Styczen 2007, dokladnie 2 styczen, zadowoleni, wszytsko pieknie, az tu nagle przychodzi doplata za prad-800zł!!!-... Kwiecien tego samego roku, wydawalo nam sie ze pecha na caly rok sie wykorzystał- doplata za wode 400zł, pozniej strata pracy przez malzonka, we wrzesniu wprowadzalismy sie do nowego mieszkania, 2 dni pozniej (nie bylismy jeszce ubezpieczeni)zalalismy sasiada porzadnie i 2 miesiace temu przestalismy splacac ubezpieczalni jego.:zawstydzona/y: Nie liczac zapodziania przez ZUS moich papierow o zasilek i nie wyplacanie 2 pensji takze widzisz nie jestes sama z klopotkami a jednak zawsze sie uklada- odpukac narazie mamy spokoj:tak:
Ps. Dobrze ze ma ci kto pomoc- nam niestety nie miał...

Kurcze rozpisalam sie, w miedzy czasie byl facecik od okna :-p Bym sie spac polozyla dalej ale juz mi sie nie oplaca bo pewnie zaraz cypi sie obudzi
 
hej z rana !!!

moją myszke odprowadziłąm do przedszkola i juz siedze w pracy :baffled:

oj a tu z rana takie posty :dry:

Marzycielko moze jakoś sie wyjaśni co i jak !!! trzymaj sie !!!!
 
reklama
Hej kobitki:)

Ja to bym jeszcze pospała w sumie, ale jeszcze mi nie minęło przyzwyczajenie do wczesnego wstawania do pracy:) Także ja już po śniadanku i chyba się za coś wezmę...może jakieś porządki w szafie:)
Miałam iść od rana na zakupy ale cały czas pada i pada i pada:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry