• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Hej :)

Mnie dzis cala noc bolalo w pachwinach. Kregoslup i biodra takze daja znac. Zastanawiam sie czy sie nie rozsypie zanim urodzę.
Czuje sie jak lamaga. Tez mam wiele spraw do zalatwienia i leza i odwlekamy czas. Moj M. ostatnio z nadgodzinami w pracy siedzi, ja sama z tramwajami juz nie mam sily walczyc i mecze sie byle czym. Wiec wszystko lezy i czeka na zalatwienie.


A gdzie sie podzial watek gratulacyjny? Jakos zniknal chyba...a tyle wczoraj tam gratulacji sie posypalo dla Cristalrose...
 
reklama
Ale "straszycie" tymi nastrojami poporodowymi. Ja to raczej z tych "twardych" - przynajmniej teoretycznie. Męża mam takiego, że wiem, że mi we wszystkim pomoże i z każdego dołka wyciągnie. Właściwie to boję się tylko karmienia. Jak już to pójdzie, to będzie z górki...

***
Przespałam się godzinkę i jakoś się teraz marnie czuję. Drzemki w dzień mi chyba źle robią.
Z pracy dzwonili, że jest kolejne zlecenie, ale jakieś takie marne... Chyba boją mi się już dawać poważne rzeczy. Idę po nie w czwartek rano, to się dopytam co i jak.
 
Tunia u mnie jest jak u ciebie,ja nie mogę nic na teścia powiedzieć ale za to on może na mnie jeżdzić jak na łysej kobyle,ale już powiedziałam że nie chce go znać i nie życzę go sobie widzieć w moim domu.Nie przepadałam za teściem od samego początku,bo nie raz się na nim zawiodłam,pożyczałam pieniądze i nie oddał do tej pory(4tysiące:-( których już pewnie nie zobaczę),mieszkał u nas jak nie miał gdzie się podziać,prałam mu i gotowałam,a teraz gdy noszę jego wnuczkę pod sercem on mi takie rzeczy mówi. Ale w h..j z nim,tylko nie rozumiem czemu Ł trzyma jego stronę,widocznie też mnie za taką uważa,ale skoro tak to po co ze mną jest? Nie dostałam odpowiedzi niestety,ale powiedziałam sobie że to będzie najdłuższy mój foch w dziejach,nie odezwę się za skarby świata,na porodówce też mu zapowiedziałam że nie chce go widzieć,niech sobie do taty idzie. Ach jaka jestem wściekła grr i przybita zarazem.
Znowu się żalę a wy biedne musicie czytać mojego biadolenia:-(
 
lwiczka trzymaj się dzielnie. a my wysluchamy - nie martw się :) dobrze robisz z tym fochem. trzymaj go tak dlugo jak będzie trzeba!! i nie ulegaj przypadkiem - niech zrozumie, że dupek z niego i tyle jak broni ojca po takich słowach.
 
Ja tam wole mieć dobry nastrój po porodzie bo z psychiką u mnie różnie bywa. Potrafię być twarda jak kamień a w innym przypadku strasznie krucha. A czy mogę polegać na mężu?? no cóż - przekonamy się. Więc nie strasznie tymi nastrojami poporodowymi bo MUSIMY sobie poradzić :) Wg mnie najgorszy będzie okres w szpitalu i zaraz po wyjściu.
 
Ja tam wole mieć dobry nastrój po porodzie bo z psychiką u mnie różnie bywa. Potrafię być twarda jak kamień a w innym przypadku strasznie krucha. A czy mogę polegać na mężu?? no cóż - przekonamy się. Więc nie strasznie tymi nastrojami poporodowymi bo MUSIMY sobie poradzić :) Wg mnie najgorszy będzie okres w szpitalu i zaraz po wyjściu.
ja to już się tego Krzysia Twojego doczekać nie mogę bo już się tak wszystkie nastawiłyśmy, że szybko będzie z nami a tu cisza. no i 12 listopad, który byl Twoim zyczeniem już dawno minął :)

dziewczyny co z missiiss? są jakieś wieści?
 
Gosiu bo jak przyszło co do czego i byłam nastawiona, że mnie w szpitalu zostawią to mi się tego porodu ze strachu odechciało :) Więc nic nie przyśpieszam - niech się dzieje wola nieba :)) Poza tym z dniem porodu staje się bezrobotna więc przynajmniej zasiłek macierzyński zacznie mi się później :)
Pisałam wczoraj do Missiiss ale nic nie odpisała więc dalej nie wiemy co u niej.
 
Dzisiaj po godzinie 11 coś mnie tknęło,żeby zobaczyć na którą mam jutro wizytę i czy na pewno jutro,patrzę a to DZISIAJ!!!!!!!!! na 11.10!!!!!!!!! Patrzę na zegarek a tu 11.16 aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!! Płacz,krzyk szybko tel do mena i mówię mu i wyję,a on kąp się,gol ja już jadę heheheh No to szybko prysznic,szybkie golenie,a dokładnie podgolenie żeby nie iść tak na łyso (nawet nie wiem jak to wyszło) heheheh suszenie włosów i o 11.40 renczysia gotowa do wyjścia hehe Jeszcze tel do przychodni czy lekarz mnie przyjmie i sru na dół do auta ufff... Masakra po prostu ihih
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry