• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
dobra - chyba już jest ok z wątkiem gratulacyjnym- nie powiem tak zagrzebałam się w tych tematach że ciężko było :)
nio - teraz jest fajnie:))

Ja po wizycie u kuleżanki z małym synciem, ale fakjny maluszek, jak to się zapomina takie malutkie dzieci, naprawdę! słodko:)

lwiczka juz dziewczyny praktycznie wszystko napisały więc nie bedę orginalna- noż co za ***!!!!! jak Twój M może na to pozwolić, powinien staremu w mordę przyfasolić, szkoda słów, żal mi Ciebie, nie daj się kochana, nie zasługujesz na to choćby nie wiem co!!!!!

Wiolcia i jak u ciebie z tym ciśnieniem i pulsem? uspokoiło się?
 
Hejcz jak się czujesz?

Ja podjęłam decyzję, pojechałam do miasta, połaziłam trochę po sklepach, wpadłam do polskiego i zakupiłam chlebka na zapas, kupiłam sobie komplet bielizny :D Sasasaa, moze wieczorkiem cos sie ruszy ;-) Jezu, to jest straszne, tu juz poród lada chwila a ja o seksie mysle :D

Mam zamiar zabrac sie za robienie karpatki :)
 
oglądałam dziś Między kuchnią a salonem jak prasowałam i było o seksie w ciąży. Koleś na koniec stwierdził, że najlepza pozycja to jest "na jeża".
- jak się kochają jeże?
- ostrożnie!
leje z tego, hehe
 
Witam się tym ciemnym popołudniem;)

Ależ ci faceci potrafią wkurzać...wrrrr:angry: ale o tym zaraz...
Najpierw odniosę się do Lwiczki- rozumiem kochana że jesteś wściekła i masz jak najbardziej do tego prawo, ale uważam podobnie jak Kategor, że zapuszczanie focha nie jest dobrym rozwiązaniem..nam się wydaje że najlepszym bo to taki typowo kobiecy odruch, prawie wrodzony:-p Ale do niczego dobrego to nie prowadzi a już na pewno nie do tego żeby facet zrozumiał....Rozmowa i raz jeszcze rozmowa- to wersja trudniejsza niż foch, ale bardziej opłacalna w przypadku osób które się darzą szacunkiem i miłością:-)
Heh ale wywód zrobiłam, ale to w dobrej wierze:)

Mnie mama odwiozła do okulisty i dobrze, bo mijałyśmy szanowną "ex"mojego faceta, więc gdybym była sama to mogłoby być nie fajnie. Potem bardzo się wyluzowałam,bo pochodziłam sobie na spokojnie po sklepach (normalnie nigdy bym nie przypuszczała że swobodne chodzenie po mieście daje tyle radości:) Chciałam kupić dla Lenki sukieneczkę, bo nie ma ani jednej - ot taki mój wymysł i chciałam się odstresować po tych ostatnich przeżyciach. I kupiłam super na ciuchach za 10zł:-) za resztę mi mama nie pozwoliła płacić bo sama wpadła w szał i kupiła jeszcze 2 inne i ogrodniczki:-p Tak się odstresowałam, poczułam super. Wracam do domu i co???
mój facet stwierdził że "po****ło nam się w głowach, że po co tyle tego jak Lenka się jeszcze nie urodziła" ja mu na to że potrzebowałam kupić jedną rzecz dla Lenki a nie wiem czy nie bardziej dla siebie, żeby móc się nacieszyć- odstresować. A on na to "noo rzeczywiście biedna ty taka"
Ręce mi opadły i skomentowałam tylko żeby się zastanowił co mówi i że dziękuję za super wsparcie...
Ech normalnie też teraz siedzę i się nie odzywam do niego, ale to dlatego że on sobie gra na kompie. Jak skończy to nie zamierzam milczeć, tylko wyjaśnić jaką przykrość mi sprawiły jego słowa....:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry