witam się

ja po dzisiejszej nocy stwierdziłam że muszę zadbać o zapas książek do czytania na noc, otóż nie wstawałąm do tej pory w nocy na siku i barzo dobrze, bo chyba przez to mogłam obie spać, a dziś już drugą noc z rzędu budzę się tak około godz 3 i leżę, leżę, leżę, aż z nudów wstaję idę się napić potem siku, potem znowu leżę i leżę, aż nie wytrzymałam i wstałam poszłam do drugiego pokoju poczytać sobie książkę, o 5.30 stwierdziłam że na godzinkę to chyba teraz zasnę, o 6.30 pobudka - córcia wstała, mąż do pracy no i ja na nogi, a we dnie podejrzewam znowu będę jak sowa...
dobrze że zostało tylko 12 dni do cc... a tam już wstawać to z sensem
Wiatajcie babeczki:-)Wpadlam powiedziec dzien dobry i lece was nadrobic.wczoraj nie zagladalam bo tak mnie szyjka bolala, ze chodzic nie moglam

Klulo mnie tak jakby mnie kto iglami nadziewal.Nie wiem co o tym myslec.
ostatnio na wizycie jak powiedziałam swojemu ginowi że mam takie kłucia w szyjce - to on na to - na tym etapie ciąży to normalne... pozostaje przetrwać, ze słowami "cierp ciało jakeś chciało"
Co do spania ostatnio to mamy z A wielki problem bo za kazdym razem gdy klade Adasia spac to placze, ze nie chce sam, ze chce z nami spac.Tak mi go szkoda ale przeciez nie moge na to pozwolic.Wczoraj plakal chyba godzine i mowil- ty masz tatusia, mozesz sie do niego przytulic, a ja w pokoju nie mam nikogo:-(Sama juz nie wiem co robic bo przez to coraz pozniej chhodzi spac i jest nie wyspany.
u nas też była walka o sen z rodzicami, łoże owszem mamy duże, ale córcia najbardziej upodobała pozycję w poprzek łóżka, więc ktoś miał wywędrować, padło na tatusia - rozwiązał się problem chrapania w drugim pokoju zamknięty nikomu nie przeszkadza że chrapie aż się ściany trzęsą, no i przede wszystkim on się wysypia bo do pracy chce być wyspany a my sobie z córcią w ciągu dnia przecież możemy dospać, tiaaa tylko że córcia tak się przywiązała do mnie - śpimy tak od miesiąca, a co to będzie jak za dwa tygodnie przyjadę z maluszkiem? wtedy to córcia powędruje do swego pokoju z powrotem co najwyżej zostanie z nią tatuś, ale juz sobie to widzę jaki zacznie się terror - dzieci to potrafią
