ewwe trzymaj się i powodzenia!!!
wrublik ja też już ciągle mówię, że będziemy mieć z mężem najpiękniejszy prezent pod choinkę - dzidzię, zresztą na jakieś huczne święta się nie nastawiamy, bo nie ma jak, nawet mu powiedziałam, żeby prezenty jakieś to chrześniakowi i siostrze małej kupił, a z resztą dajemy sobie spokój bo przecież będziemy mieć co innego w głowie i na głowie, i każdy powinien zrozumieć, że dla nas wazniejszy poród i dziecko niż towarzyskie udzielanie się w święta, zresztą jeśli ja dotrzymam do terminu to po cc wyjdę pewnie najwcześniej 22.12 ze szpitala,
więc na prezent w tym roku będzie córcia, ja jeszcze mam urodziny przed mikołajem, to powiedziałam mężowi, że nic nie chcę tylko żebyśmy kupili choinkę i ozdoby i żebym zdążyła ją ubrać przed porodem
agaj ja jem falvit mama, po dwukrotnej zmianie witamin, i do tego kapsułki omega 3, i po porodzie też zamierzam je jeszcze łykać, zresztą i tak będzie trzeba zmienić dietę karmiąc piersią, przynajmniej zrezygnować ze smażonego i produktów uczulających
a propos smażonego - teściowa mi wyskoczyła, że smażonego karpia na wigilię mogę zjeść - odpowiedziałam jej - chyba po to żeby Zuzia na dzień dobry dostała kolki
matka trójki dzieci, dwóch już dorosłych, a takie rzeczy opowiada
zresztą musiałam jej wyjaśniać żeby ona się nie nastawiała na wigilie z nami, bo to raczej nie jest możliwe, oby tylko nie wpadli na pomysł zwalenia mi się na głowę i robienia wigilii u nas, ciekawe, że moja mama rozumie, że będę zmęczona i powiedziała żebyśmy sobie z rodzinną wigilia dali spokój