kbetina
Fanka BB :)
Też bym wolała być na święta w domu, ze względu na młodego przede wszystkim.
Ja to dziękuję Bogu że w tej ciąży nie leżałam w szpitalu w ogóle, właśnie ze względu na córkę. Bałam się że tak może się zdarzyć ale na szczęście przetrwaliśmy. W pierwszej ciąży leżałam w szpitalu 3 razy.
śpie spokojnie całe nocki i jedynie co mnie boli to biodra od leżenia bo za ciężka juz jestem
w dzień mam dużo energii raczej i jestem bardzo ruchawa, wczoraj siostra ze szwagrem też potwierdzili że w tym roku to ja nie mam co mysleć o porodzie....i też nie chcę Świat w szpitalu spedzić z tych samych powodów co Wy-bo dziecko- choć z drugiej strony wiem że niczego by mu nie zabrakło, bardziej chyba ja bym rozłąkę świąteczną z nim przeżyła:/ jeśli coś sie ruszy przed(lecz nawet nie biorę tego pod uwagę)to na szczęście mieszkamy sami ale Świeta wtedy też spędzimy sami(nie wybrałabym się zaraz po szpitalu gdzieś na Wigilię) ale wówczas nie wiem przy czym bo bym nic na nie nie zrobiła, normalnie same niewiadome - nie lubię takiej niepewności bo zawsze wolę mieć coś mniej więcej zaplanowane....dochodzi jeszcze paniczy strach przed porodem...też tak macie?