• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Rany, Franek po kąpaniu od 18 jadł, odbijał, trochę przysypiał, odkładałam go do łóżeczka, a on znowu głodny, potem się rozglądał, znowu jadł. Tak do 21. A ja głupia nie wpadłam na to, żeby mu drugą pierś dać. Jakieś zaćmienie. Pociągnął z drugiej 5 minut i - zgon. Ale przez tą moją głupotę teraz mi kręgosłup wysiada...
Ważyłam dziś pucka na rękach, odjęłam swoją wagę i wyszło mi, że waży... 6 kg. Wiadomo, że może być przekłamanie, ale ostatnio mi się sprawdziło. Zaczynam się trochę niepokoić - młody ma już fałdkę na fałdce. No ale nie je cały czas, nawet w dzień ma jedną 4-godzinną przerwę, w nocy 5-godzinne. Nie wiem czemu tak grubnie... ;)
 
ewa - nie przejmuj się, mój waży dobrze ponad 6kg. w ogóle sie nie przejmuję sporym przybieraniem, z Wiki było tak samo. Nie dokarmiam go, wiec pozostaje sie tylko cieszyc.
 
znacie jakiś sposób na przymuszenie do spania?
Adaś wstaje o 3-4-5 rano!!! i to już kilka dni a potem około 8 pada spać
mam już dość bo noc wygląda tak
usypianie około 19.00
i pobudki
22.00-24.00-2.00 i potem albo po 3 albo po 4 juz wstaje mozna powiedzieć
i ni choroby nie umiem go uśpić ani tulenie ani noszenie ani pierś ani na moim brzuchu
nic nie pomaga :(
 
ja to nie wiem jak to z tym pieluchowaniem jest ale u nas Mikołaj ślicznie odwodzi nóżki a mimo to ma dysplastyczne bioderka co dopiero na usg widać.My mamy się pieluchować jeszcze przez 6 tyg - czyli do następnej wizyty ( w kwietniu!), a potem zobaczymy.

Dziś czeka nas 3,5-4 h godzin jazdy w jedną stronę do rodziny w Bieszczadach :) Ciekawe jak to będzie wyglądać ;/
 
Mamolka, ale ci dobrze, jak ja bym sobie w bieszczady pojechała:) mnie dziś czeka jedynie wyprawa do kuchni w celu ugotowania czegoś do jedzenia i pewnie kilka rundek do ubikacji:) ehhh:) Szerokiej drogi, jedźcie ostrożnie.

Salomii Bździszew już oglądałam kiedyś:) dobry jest heh

ja dziś noc do bani.Prawie wogóle nie spaliśmy z Boryskiem.Bolał go brzuszek, a jak już zasnął to kota mocno bolała głowa, bo skakała po kartonie ze zlewem i mi budzisła mojego bidulinka małego:/ myślałąm że obedrę ja ze skóry. Teraz Borysek odsypia nockę, kładę się zatem obok niego:)

Gabriella może powinnaś swojego "nocnego marka" przetrzymać dłużej i kłąść go spać troszkę później? u mnie Borysek kładzie się spać w okolicach godziny 21-22, wiem że to może późno, ale jeżeli nie ma brzuszkowych akcji, to śpi mi bardzo łądnie w nocy.

Miłego dnia!
 
Ostatnia edycja:
znacie jakiś sposób na przymuszenie do spania?
Adaś wstaje o 3-4-5 rano!!! i to już kilka dni a potem około 8 pada spać
mam już dość bo noc wygląda tak
usypianie około 19.00
i pobudki
22.00-24.00-2.00 i potem albo po 3 albo po 4 juz wstaje mozna powiedzieć
i ni choroby nie umiem go uśpić ani tulenie ani noszenie ani pierś ani na moim brzuchu


nic nie pomaga :(

hmm czy jak powiem że u nas syn do roku wstawał między 4:30-5 rano, potem o 6 rano i dopiero po 2. urodzinach potrafi pospać do 7 - to raczej ciebie nie pocieszę :/ :P

książkowo powinnaś wydłużać mu przerwy między drzemkami w dzień a w nocy mimo iż nie śpi nie zapalać światła, nie gadać do małego no i może położyć koło siebie - wtedy maluszki jakoś szybciej zasypiają.

może spróbuj podac mu swoje mleko w butelce- może jak zje więcej na jeden raz to pośpi dłużej
 
Mamolka, ale ci dobrze, jak ja bym sobie w bieszczady pojechała:) mnie dziś czeka jedynie wyprawa do kuchni w celu ugotowania czegoś do jedzenia i pewnie kilka rundek do ubikacji:) ehhh:) Szerokiej drogi, jedźcie ostrożnie.

Salomii Bździszew już oglądałam kiedyś:) dobry jest heh

ja dziś noc do bani.Prawie wogóle nie spaliśmy z Boryskiem.Bolał go brzuszek, a jak już zasną to kota mocno bolała głowa, bo skakała po kartonie ze zlewem i mi budzisła mojego bidulinka małego:/ myślałąm że obedrę ja ze skóry. Teraz Borysek odsypia nockę, kładę się zatem obok niego:)

Gabriella może powinnaś swojego "nocnego marka" przetrzymać dłużej i kłąść go spać troszkę później? u mnie Borysek kładzie się spać w okolicach godziny 21-22, wiem że to może późno, ale jeżeli nie ma brzuszkowych akcji, to śpi mi bardzo łądnie w nocy.

Miłego dnia!

tez się ciesze że tam jedziemy - po cichu marzymy się tam wybudować ( w cywilizowanych terenach :)) - tylko z praca tam gorzej ale wszystko się da załatwić- swój interes a z moim wyksz. mogę szukać pracy w różnych instytucjach albo się kształcić dalej :)

to prawda- koty potrafią być wredne- my musimy się zamykać bo kot namiętnie buszuje w nocy pod naszym łóżkiem i albo dopadnie jakąś zagubiona zabawkę Olka czy papierek, albo ( jak nic nie znajdzie) obraca się na plecy i pazurami "lata" po stelażu i materacu od dołu ;/ Skurczybyk tak się wycwanił że ciężko go w nocy stamtąd wykurzyć, nawet ukochana puszka z karmą nie działa... musimy go sznureczkiem zabawiać przez dłuższą chwilę, on wynurza się wtedy z czeluści spad łóżka a ja hyc! go łapię i odkładam na legowisko.:-):-D
 
reklama
ja dzis tez nocka do tylu. do tego jeszcze Ninke caly czas trzyma goraczka i trzeba do niej w nocy wstawac. dobrze, ze juz maz wrocil.

jeszcze wczoraj mnie moja mama wkurzyla, bo oczywiscie stwierdzila, ze Alicja za malo przybrala przez miesiac i na pewno sie nie najada. i najlepiej zebym dawala modyfikowane chociaz na noc. powiedzialam jej, ze chyba raczej nie jest specjalistka w tych sprawach, to sie obrazila i stwierdzila, ze musi przemyslec jeszcze nasz wspolny wyjazd na wakacje. bo mialysmy jechac na caly lipiec nad jeziorko...

ewa - kazde dzicko przybiera inaczej. ja mam duzo pokarmu i Alicja je naprawde czesto, a przez miesiac przybrala tylko 700g. Nina tez zawsze przybierala w tych dolnych granicach, a Twoj Franus w gornych ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry