• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Bodzinka, też miałam wizję powrotu do czasów młodości i biegania bez butów po mieści, bo tak wygodnie. Na szczęście ratunek przybył :) Swoją drogą nie mam ostatnio szczęście do wyjść - w zeszłym tygodniu guma w samochodzie, dzisiaj rozwalony but. Ciekawe co będzie następne. Albo i nie ciekawe...
 
Tunia, piękna ta sukienka, ale ja w życiu bym nie wydała tyle na "jednorazówkę". Grubo się zastanawiam jak mam wydać 150 złotych na siebie, a na ubranko na raz dla dziecka bym się nie zdecydowała. Chyba jestem skąpiradłem :)
 
Ceny wyjątkowo ostudziły mój entuzjazm. Jeśli nic nie znajdę w sklepach do końca tego tygodnia, to kupuję białą koszulę z krótkim rękawem i wbiję go w spodnie od garnituru po Mateuszu. Nie wydam takiej kasy na ciuch, który będzie na nim góra 2 godziny!
 
reklama
Słusznie krolcia. W którejś części Polski jest taki zabobon, że powinno dziecko młodsze mieć jakąś część garderoby od chrztu po starszym, chyba koszulkę... ale spodnie też nie zaszkodzą :) Podobno ma to zapewnić dobry kontakt rodzeństwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry