U
użytkowniczka r
Gość
Wiola dziewczyny mają rację,najważniejsze że Krzysio nie chodzi goły brudni i głodny i ma kochającą mamę.Ja też zabawek nie kupuję,ma to co dostał od rodziny i znajomych czyli niewiele,my kupiliśmy tylko karuzelkę.On i tak czasami woli pomiętolić gazetkę lub butelkę plastikową.
Lecę na spacer bo trzeba to jakoś spalić.
!!!! Po Matim jest chyba z 6 worów od śmieci zabawek
. A i teraz mimo moich ostrych protestów Daniel dostaje zabawki.
i był tak nimi zasypywany, że szok. Ja też mu kupowałam
. W większości zabawki dobrej jakości np. fisher price ale używane. Cena czasami nawet dziesięciokrotnie mniejsza niż nowe