tylko ze zadna z was np nie kłuje sie zastrzykami w brzuch nie bierze pewnie luteiny choc ostatnio to standard przepisywany przez lekarzy lub przepisuja duphaston... nie robiliscie tysiecy badan ktore dla mnie moze sa istotne szczegolnie przed ciaza np toxo, cytomegalia itd.. ale jak mowilam jestem niezle przewrazliwiona, i ja jestem przeciwna wczesnym wizytom u lekarza ja nie wierze ze uciskanie powlok brzusznych nie szkodzi naszym fasolkom a usg to wkoncu tez sa jakies fale i mam takie zdanie ze co za duzo to niezdrowo wiec ja narazie bylam u lekarza i dostalam leki i na tym tylko wizyta polegala a dopiero po 7 tygodniu pojde sprawdzic serduszko (jeszcze nigdy go nie slyszalam bo zawsze nie zdazylam, obie ciaze stracilam w 10 tygodniu i w obu ciazach bylam w 5 tygdoniu u lekarza kiedy to serduszko jeszcze nie bije-albo nie widac tego na usg)... a co do ciazy pozamacicznej to gdyby ktoras z was w niej byla to by to wyszlo okolo 6 tygodnia bo bardzo boli, a wczesniej na usg moze sie wydawac ze jest ok znam jedna taka dziewczyne ktora byla u lekarza widziala ladny pecherzyk a pozniej jak ciaza urosla okazalo sie ze to pozamaciczna :-( musiala usunac zdrowa dzidzie :-(
poza tym wierze w swoje dziecie ze da rade i wszystko zniesie :-) musi mi się wkoncu udac zostać mama ziemską
a co do terminu porodu to znam tez metode liczenia 3 miesiace w tyl od ostatniego okresu + 7 dni i wtedy mi wychodzi termin na 23 grudnia ale jakos nie ma dla mnie znaczenia czy 21 czy 23 czy pare dni wte czy we wte moge nawet w swieta na porodowce lezec, wszystko mi jedno :-)