Hej,
Dopiero dotarłam do kompa...Dziś urodzinki małej mojego faceta więc było zakupowo i urodzinowo i totalnie brak czasu żeby usiąść przed kompem.
Wiolcia super że jesteś z powrotem bo jakoś pusto tu bez Ciebie:/
Ewwe przede wszystkim spokojnie, ja bym się umówiła do innego lekarza na konsultację - dla świętego spokoju. Ale na pewno wszystko ok! głowa do góry!
Kategor super, ze udało Ci się wynegocjować te warunki!

cieszę się, bo już spokojniejsza jesteś zapewne
Mi brzuszek szaleje, wzięłam nospę i odpoczywam sobie...Wiecie co najgorsze jest w tych całych szaleństwach Ex mojego faceta? To jak widzę jak Jego ona wykańcza...Dzis powtarzał od rana, że ona go wykończy ciągłym nękaniem. Gdyby on miał siłę to i ja bym była "zdrowsza"...No a wyprowadzka- tak jak pisałyście nie wchodzi w grę, bo on nie chce zostawiać swojej córeczki. A mała potrafi być tak perfidna i rzucać takimi tekstami do ojca że mam ochotę jej coś powiedzieć....
Ech wpadam chyba w jakiegoś doła...wciąż smęcę i smęcę. Poproszę o kopa WIEEELGACHNEGO żeby wziąć się w garść... w koncu "CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI"

Buziaczki dla WAS wszystkich i odganiamy smutki, zmartwienia jak najdalej!