no jak C. ogląda samochód to ci sprzedawcy chyba trzęsą portkami, bo on wszędzie zajrzy, nawet po uszczelki, spojlery czy nie ma rdzy, nie mówię o wąchaniu płynów i oglądaniu co wylatuje z wydechu
sarka no tak robimy, że patrzymy w internecie albo przy okazji po drodze po komisach, ale w tym regionie mało samochodów jakie nas interesują, same audi, volkswageny albo ople, a my tego nie chcemy, ja z C. jeżdżę bo ja malutka jestem i muszę usiąść za kierownicą oglądanego samochodu żebyśmy wiedzieli czy sięgnę pedałów, jakie mam pole widzenia, też nie zawsze mogę się na maksa do przodu podsunąć bo to niebezpieczne cyckami i brzuchem na kierownicy siedzieć, a ja też jestem kierowcą więc ten samochód musi być też dopasowany do mnie, no i w tej maździe czy oplu zafirze siedziało mi się fajnie, w reno scenic, którego właściwie nie chcemy bo to syf to miałam znów za daleko i nie czułam się w nim pewnie,
mieliśmy kupić jeszcze przed ślubem, ale chyba się nie uda, bo nic na siłę, lepiej poczekać, poszukać, a nie kupić co jest a potem jak w skarbonkę bez dna ładować kasę, mitschubischi ma fajne vany, space star, space runner, ale tu ich nie ma w ogóle