Mnie czasami ogarniaja wyrzuty sumienia wobec meza. Jak tylko sie poznalismy to powiedzial mi ze on nie chce miec dzieci bo juz za duzo przeszedl w walce o synow. No i jak po slubie zaczelam ja chcec dziecko to mi to przypomnial i byl bardzo stanowczy przez rok. Opoiadal mi czesto jak bardzo dzieci psuly jego relacje z ex i ze zawsze stanowily problem i obowiazek i redukowaly bliskosc w zwiazku i sex do zera. Potem sie niechetnie zgodzil. Czasami sie zastnawiam czy nie bedzie nieszczesliwy jak sie Zosia urodzi. Wiadomo ja sie oddam dziecku, nie bedziemy mieli czasu tylko dla siebie przez kilka lat... licze ze sie w niej zakocha ale czasami czuje sie jak egoistka.
jeszcze z hormonalnych to krazki (mialam nuva ring i bylam bardzo zadowolona) albo zastrzyki. Ja sie pewnie zdecyduje na spirale. Ale gdyby w PL byly zastrzyki dla mezczyzn to na pewno bysmy skorzystali. Moj maz to nawet by sie chetnie podwiazal ale boi sie panicznie zabiegow wszelkich wiec to odpada.
zmienialam w poprzednich ciazach. zmieniaj jesli tak czujesz ze bedzie lepiej dla ciebie. tylko pamietaj ze kazdy lekarz ma dobre i zle dni (moze akurat trafilas na super dzien) no i zeby lekarz prowadzacy pracowal w szpitalu gdzie chcesz rodzic.
co do terminow... w moim luxmedzie jak u lekarza nie ma miejsc to sie idzie miedzy pacjentami i pyta czy cie przyjmie i jak sie zgodzi to potem do rejestracji sie idzie i mowi zeby dopisali jako dodatkowa pacjentke. W poprzedniej ciazy mialam lekrke u ktorej nigdy nie bylo miejsc ale mowila zebym przychodzila kiedy potrzebuje i mowila w recepcji ze lekarka sie zgodzila mnie przyjac. Ty i Twoje dziecko jestescie najwazniejsi w tej calej historii!
ej serio nikt nie chce takiej ladnej kiecki? (szczegoly na "kupie, zamienie, sprzedam)
Zobacz załącznik 765368
Żeby do czegoś dojść trzeba wyruszyć w droge!