moi potrafią przywłaszczyć sobie moje pomysły, dlatego teraz zawsze mowię w towarzystwie innych, jeśli muszę oddać cos to tez przy kimś.
A miałam tez arcyzabawna historie z wpadka tzn znajomy męża (chyba niezadowolony z mojego przyjazdu tu), w mojej obecności uświadamiał mojego męża ze nasze małżeństwo jest nieważne i jak chce to moze je olać i będzie miał rozwód w 3 miesiące. Pytam o co mu chodz, a ten ze małżeństwo przez wpadkę sie nie liczy. Ale miał minę jak mu powiedziałam ze wpadki nie było, a ślub był planowany wcześniej. Nie wierzył, aż pytał męża czy to prawda.
Co za tupet, i po kilku miesiącach był u mnie podpity, ze czemu mowię ludziom ze go nie lubię, a ja mu, ze mowię co myśle : nie lubię cię. I z pretensjami jak ja tak moge. Co za typ.
ja wciąż sprawdzam czy nie ma. Myślałam, ze po 14 tyg nie ma krwi i plamien, a ostatnio juz był 7 miesiac i miałam krew. Teraz to zawsze zaglądam ze strachem.