Luxuorius
Moderatorka
no dzis to naprawde mam jakiego poweraZazdroscze energii... mi zostalo poprasowac jeszcze z wczoraj, tak to wszystko wczoraj porobione![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no dzis to naprawde mam jakiego poweraZazdroscze energii... mi zostalo poprasowac jeszcze z wczoraj, tak to wszystko wczoraj porobione![]()
my wlasnie zjedlismy obiadekDzień dobry. Widzę, że ranne ptaszki z Was dziewczynyja się obudziłam po 9 ( nie licząc tego, że parę razy w nocy wstawałam na siku itd., bo to już standard) i jakąś godzinę temu zwlokłam się z łóżka. Rosołek już pyrka, piękne słoneczko świeci, więc po obiadku idę z rodzinką na spacer
Po moim nieustannym zmęczeniu i braku mocy chyba wraca mi energia i dobry humor
Miłego dnia wszystkim.
my wlasnie zjedlismy obiadekznow slonko wyszlo
![]()
ja takich nocy mam za sobą wiele, zawsze brakuje tego SilniJ. Wiec czekam na wody lub krwawienie.Najpierw napiszę, co u mnie, a potem sobie podczytam Wasze wieczory i poranki...
noc masakra... obudziło mnie o 23:20 ściskanie brzucha, tak jakby mi ktoś obręcz zaciskał, inaczej niż przy przepowiadających, do tego przyspieszone bicie serca i poty. Kurczę, myślę sobie coś nie halo. Wzięłam telefon mierzę... co 5 min skurcz, trwa 1min20sek... i tak przez godzinę... potem co 4 minuty i cały czas od góry brzucha w dół i tak "obręczowo" do tego bóle podbrzusza. Potem co 3 min i łącznie uwaga!!! przez 4h! Zastanawiałam się, czy rodzę czy nie rodzę - skurcze nie przechodziły pomimo zmiany pozycji, wizyt w wc etc. Ale patrzę, bielizna czysta, skurcze poza tym że są i dziecko się rusza, to nie wzmagają się, nie bolą.... trochę hardcore, ale stwierdziłam, że poród to mnie przecież obudzi i nie minie, a że nie plamię, wody nie odchodzą, to chyba jeszcze nie toI kimnęłam się, obudziłam w dwupaku i poszłam do kościoła hehe.
Także gratuluję sobie opanowania, odbić się od szpitala niefajnie. Ale mam się na baczności bo chyba będzie szybciej niż później. Dzisiaj mam 36+3 (wg zaplodnienia), a wg USG 1 37+1, więc mogłybyśmy pochodzić, ale równie dobrze mam się na baczności.
Dzisiaj zauważyłam dużo śluzu wręcz w kawałkach, który jest ciągnący, więc może czop powoli wyłazi. Ale jest bezbarwno-białawe.
Jutro rano jak wszystko będzie okidę zrobić morfologię i mocz. Wizytę planową u gina mam we środę 14.20. Bardzo mnie ciekawi ten tydzień, zapowiada się interesująco.
Dzisiaj wyciągnęłam jeszcze książkę o ciąży i porodzie i przeglądałam rozdział jak odróżnić skurcze przepowiadające od porodowych i podoba mi się określenie "SILNIEJ CZĘŚCIEJ DŁUŻEJ" . No u mnie tego właśnie zabrakło i dlatego zostałam w domu![]()
Kurcze, to nie wody?? Skurczy nie masz? Nie wiem co ci poradzić. Ja pewnie bym na ip siedziała. Gbs masz minusowy?Mam pytanie do dziewczyn z Krakowa... Któraś z Was wspominała, że udało Jej się kupić wkładki sprawdzające wyciek wód płodowych... W której aptece są dostępne? Dzwoniłam do kilku, ale nie mają.
Ja po wizycie w szpitalu.. Lekarka stwierdziła, że to nadal odchodzi czop, ale od powrotu ze szpitala zużyłam pół paczki podpasek i dwa podkłady poporodowe tak ze mnie ciekłoteraz troche jakby lepiej i nie wiem co robić
![]()
Lux my jeszcze nie ścieliny, pewnie kocyk pod lub na materac żeby nie wiało + prześcieradełko.![]()
jak macie wysciolane dno gondolek?