Dzień dobry
Dziewczyny a co z Bonusową? Ktoś wie, czy urodziła i czy udało jej się urodzić w domu?
U nas wigilia minęła super sympatycznie i rodzinnie. Niestety Baltazar się rozchorował. Ma katar, kaszle i mało je, więc wylądowaliśmy wczoraj w dyżurnej przychodni, żeby sprawdzić czy płuca czyste. Na szczęście to tylko przeziębienie, ale u takich maluchów choroby rozwijają się błyskawicznie, więc jutro znów musimy iść do lekarza, żeby go osłuchać. Na razie leczymy się solą fizjologiczną, Euphobium i Mucofluidem. Bardzo często odciągamy wydzielinę z noska i sie oklepujemy. Trzymajcie kciuki, żebyśmy szybko wyszli z tego i żeby nie rozwinęło się coś gorszego, bo przy takim maluchu to oznacza szpital.
pani doktor która wczoraj przyjmowała małego powiedziała, że większa szansa szybciej z tego wyjść dzięki temu, że młody taki duży (wczoraj rano ważył 5300, czyli zwiększył w ciągu niecałych 3 tygodni masę urodzeniową o kilogram). No ale on musi sporo jeść, bo teraz apetyt ma mniejszy i nawet po jego jedzeniu piersi bolą i jak odciągnęłam po 5 minut z każdej, to się uzbierało 250ml