Dla mnie to bardziej chodzi o to, że najpierw komuś powiesz dobrą nowinę, a potem trzeba wszystkim tłumaczyć, że niestety już nie. Z ciuszkami z kolei tak, że jak stracisz ciążę i zostaną, to ci o stracie przypominają.
Ja o poprzedniej straconej ciąży prawie nikomu nie powiedziałam i nie zapisałam się do lipcówek. To chyba przez to, że czułam, że będzie źle. W tej ciąży już nie miałam takich oporów.
Ja się zastanawiam o co wszystkim chodzi z tą glukozą. W poprzedniej ciąży wszyscy mnie tak tą glukozą straszyli, a ja ją wypiłam bez problemu i nawet mi smakowała. Zero odruchów wymiotnych. Jak Ty lubisz słodkie, to może też nie będziesz mieć z tym problemu.
Kurcze, zastanawiam się, czy moja pani doktor na poprzedniej wizycie nie przegapiła, żeby mi tą glukozę zlecić, bo następna wizyta dopiero za miesiąc, a ja mam zrobić tylko morfologię, mocz, TSH i FT4. Zastanawiam się, czy nie zrobić też glukozy