Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wątróbki w ciąży nie wolno ze względu na nagromadzenie witaminy A w postaci retinolu, który w ciąży w nadmiernych ilościach jest niezdrowy, może powodować wady płodu. Poza tym w wątrobie kumulują się wszystkie toksyny i antybiotyki, którym karmione są zwierzęta. Tu nie chodzi o toxpolazmozę.Nie no luuuuuz, pierwsze słyszę, aby wątróbka (przecież nie surowa) była zakazana w ciąży. Wysoka temperatura zabija toxo więc spokojnie pasztet możesz jeść. Ja tez nie pogardzę pasztetem pieczonym, mniam.
Ale w kaszance krew jest surowa? Serio pytam, bo nigdy nie jadłam - jakoś mnie nie ciągnęło. Przecież toxo można zarazić się od mięsa - dlatego tatar czy próbowanie mielonego przed usmażeniem zabronione, tak samo krwiste steki czy polędwiczka. Co jeszcze - warzywa ziemne (rzodkiewki, marchew itp) muszą być dobrze umyte. A w ogródku lepiej grzebać w rękawiczkach. Ale jak kaszankę, nawet jakby była surowa, usmażysz to szamaj na zdrowie.
Wątróbki w ciąży nie wolno ze względu na nagromadzenie witaminy A w postaci retinolu, który w ciąży w nadmiernych ilościach jest niezdrowy, może powodować wady płodu. Poza tym w wątrobie kumulują się wszystkie toksyny i antybiotyki, którym karmione są zwierzęta. Tu nie chodzi o toxpolazmozę.
Porcja wątróbki to trzykrotna dzienna dawka witaminy A.Ale ile by trzeba było tego jeśćz resztą w pasztecie? Ja wątróbki nie lubię, ale zjadłabym żeby sobie np żelazo podnieść.
Ja uwielbiam wątróbkę. Ale w ciąży unikam jak ognia.Wątróbka ktoś do w ogóle lubi?koszmar dzieciństwa a fuuuu A w tym pasztecie to tej wątroby jest pewnie hohohooo na kilogramy![]()
I jeszcze mnie dopiszcie