reklama

Grudniowe mamy 2016

O wątrobce mówią, żeby uważać, bo ma dużo wit A, która w nadmiarze może szkodzić dziecku, no ale nie popadajmy w paranoje, jakie ilości trzeba by było jeść [emoji5]

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
 
reklama
Ja jem pasztet, i to taki sklepowy, ale wybieram taki z dobrym i niedługim składem. Wątróbka jest niewskazana ze względu na dużą zawartość wit a, jeśli się nie mylę. Ale nie sądzę żeby niewielkie ilości pasztetu mogły być w jakiś sposób niebezpieczne. W poprzednich ciążach bardzo się pilnowalam z jedzeniem, a teraz, głównie ze względu na to że od wielu rzeczy mnie odrzucilo, jem często niezdrowo. Kebaby, burgery, frytki, chipsy.... Ale cóż zrobić jak na nic innego nie mam ochoty.


f2w3pc0zx32txf38.png
 
Ja niestety mam to samo, moja dieta na razie jest bardzo uboga w owoce, warzywa czy mieso, póki co jem to na co zezwalają mi mdlosci :/ mam nadzieje, że odbijemy sobie później czymś bardziej wartościowym...

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
 
Nie no luuuuuz, pierwsze słyszę, aby wątróbka (przecież nie surowa) była zakazana w ciąży. Wysoka temperatura zabija toxo więc spokojnie pasztet możesz jeść. Ja tez nie pogardzę pasztetem pieczonym, mniam.



Ale w kaszance krew jest surowa? Serio pytam, bo nigdy nie jadłam - jakoś mnie nie ciągnęło. Przecież toxo można zarazić się od mięsa - dlatego tatar czy próbowanie mielonego przed usmażeniem zabronione, tak samo krwiste steki czy polędwiczka. Co jeszcze - warzywa ziemne (rzodkiewki, marchew itp) muszą być dobrze umyte. A w ogródku lepiej grzebać w rękawiczkach. Ale jak kaszankę, nawet jakby była surowa, usmażysz to szamaj na zdrowie.
Wątróbki w ciąży nie wolno ze względu na nagromadzenie witaminy A w postaci retinolu, który w ciąży w nadmiernych ilościach jest niezdrowy, może powodować wady płodu. Poza tym w wątrobie kumulują się wszystkie toksyny i antybiotyki, którym karmione są zwierzęta. Tu nie chodzi o toxpolazmozę.
 
Wątróbki w ciąży nie wolno ze względu na nagromadzenie witaminy A w postaci retinolu, który w ciąży w nadmiernych ilościach jest niezdrowy, może powodować wady płodu. Poza tym w wątrobie kumulują się wszystkie toksyny i antybiotyki, którym karmione są zwierzęta. Tu nie chodzi o toxpolazmozę.

Ale ile by trzeba było tego jeść ;) z resztą w pasztecie? Ja wątróbki nie lubię, ale zjadłabym żeby sobie np żelazo podnieść.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry