Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nic straconegoA w ogóle to mi się dzisiaj śniło że się z niektórymi z Was spotkałam w realu [emoji3] wszystkie miałyśmy wielkie brzuchy i gadałyśmy jak nakręcone. [emoji4]
Tobie również udanych imienin mimo, że dzień zaczął się słabo. Mam nadzieje, że Twój mąż się zreflektuje i naprawi ten popsuty poranek. Na pewno jemu też nie jest łatwo, tyle pracy. Szczególnie teraz kiedy chce spędzić z Wami urlop. Postaraj się uspokoić i spojrzeć na Niego łaskawszym okiem. Jestem pewna, że wynagrodzi Ci wszystko na urlopie.Udanych imienin :-*
Ja zjadłam taka dużą milke pierwszego dnia anginy, właściwie sama ... 300g czekolady, ale jak mi dobrze po niej było@Ankuś bardzo mi przykro ;( tak jak piszą dziewczyny..diagnoza to jeszcze nie wyrok :*
@Zinc sen proroczy?
Powodzenia wizutującym, pięknych widoków :*
U nas jakieś gorsze dni..wczoraj plamienie i ból brzucha poranny dziś podobnie, na szczęście bez plamienia. Pogoda z dupy więc też nie pomaga..chyba owalę milkę jogurtową![]()
@Eraja @Lenka0103 super wieści połówkowe. Kacperku, Olusiu, ciocie są z was dumne - jesteście dumni (bo kto by chciał być podglądany) i charakterni@Eraja u mnie po połowkowym wszystko dobrze, choć maluch nie współpracowałtwarz zaslanial rękami, obracal się dupa
więc o zdjęcia mam sie upomnieć kolejnym razem. Może będzie bardziej chętny
chłopak wazy 280 gram i chyba będzie miał na imię Kacper
Napisane na SM-A520F w aplikacji Forum BabyBoom
A dziękuję! [emoji3] [emoji4][emoji177][emoji175][emoji182] i dołączam się do imieninowych życzeń dla Ań.Anie - wszystkiego najlepszego![]()
To jak, chciałbyście, żeby jakąś imprę ogarnąć? Np na koniec sierpnia??Nic straconegoSporo nas z Wawy i okolic, może trzeba coś zorganizować??
Współczuję, to straszne, że takie cierpienie dotyka naszych bliskich, a my nie możemy nic zrobic.Wiem co czujesz.. U mojego ojca było podobnie, ale na szczęście udało się go usunąć, ale teraz... też jest słabo... bardzo słabo... z prawie 90 kg w październiki schudł do mniej niż 50...
Ale staramy się walczyć, podtrzymywać do na duchu, załatwiliśmy rehabilitanta, bo tata nawet sam nie siedzi... mama w szkole pracuje, więc teraz ma wakacje, ale trzeba będzie pomysleć o jakiejś pielęgniarce dla niego na czas od września. Ja w sumie tam się przeprowadzam na czas remontu, ale ja mu kroplówki nie podłącze, nie podniosę go żeby przebrać, mogę z nim posiedzieć, poczytać mu, potrzymać za rękę....
Tak bardzo chciał wnuka, a tu... może nie doczekać nawet do grudnia. Mąż nie ma już rodziców i mama byłaby ostatnią babcią... Strasznie to cięzkieA ja jeszcze nie mogę pojechać zobaczyć się z nim, bo jestem chora od 3 tyg, a on ma zerową odporność
![]()
I ja się dołączamA dziękuję! [emoji3] [emoji4][emoji177][emoji175][emoji182] i dołączam się do imieninowych życzeń dla Ań.
O ile samopoczucie pozwoli..mogłabym i ja dojechać z mojego Podlasia pięknegoTo jak, chciałbyście, żeby jakąś imprę ogarnąć? Np na koniec sierpnia??