Mnie przeraża wizja przeprowadzki! zwłaszcza, ze będziemy mieszkali jakiś czas na kartonach bo o szafie moge pomarzyć.... no i niedługo mnie to czeka, bo od października chcemy wynająć mieszkanie....ehhh pożyjemy- zobaczymy
A z dobrych wieści to musze Wam napisać, że jeszcze jakiś czas temu się martwiłam, bo mój syn nie chciał zmieniać szkoły, chciał dalej chodzić do Krakowa, co nie ukrywam po przeprowadzce byłoby dla nas wielkim problemem, bo do szkoły by musiał dojeżdżać z przesiadką w Wieliczce i to całkiem porażka, a na siłe tez nie chcieliśmy go przenościć no bo to nowy dom, nowe dziecko i tyyyle zmian,ale na szczęście dowiedzieliśmy się, że w Wieliczce otwieraja szkołe sportową i o profilu piłka nożna (on jest mega zapaleńcem i na treningi chodzi od 3 roku życia i wcale mu się nie nudzi tylko wręcz przeciwnie) i jak sie dowiedział, że w ciągu jednego tygodnia ma mieć 16 godzin treningów to oszalał i powiedział ze chce spróbować zdawać do tej szkoły, już od połowy wakacji ćwiczył pod kątem wymaganych tesów sprawnościowych- no świr... ;-) jutro miał mieć egazminy, a dzisiaj dostałam telefon od dyrektora szkoły że został przyjęty bez egazaminów- ale rodośc w domu

także kamień spadł nam z serca, będzie dojeżdżał jednym busem do szkoły i o 16:30 będzie kończył lekcje i będzie już po treningach, po basenach i nie trzeba będzie go nigdzie wozić na dodatkowe treningi - raj na ziemi dla nas

uffff się rozpisałam ;-)