Masz racje. Z tesciami od poczatku jest na dystans. Moze dlatego, że mieszkają 600 km od nas. Trudno. Moze to i lepiej. Im sie nie spieszy do nas to i my się nie wybieramy. Mieszkamy u siebie już dwa lata i byli u nas raz, a i to osobno. Zechcą zobaczyć wnuki to trafia, a jak nie to trudno. Mąż teraz przylatuje, ale nawet nie chce słyszeć żeby ich odwiedzić. Może to i lepiej.Oska nie martw się :* Poród wywołuje skrajne emocje. Myślę że gdyby to bratowa męża zadzwoniła z informacją że Jej ciąża jest zdrowa w chwili kiedy Ty byś rodziła (i to bliźniaki!) to bratowa usłyszałaby to samo co Ty teraz. Najważniesze żeby mąż Cię wspierał. To z Nim będziesz tworzyć rodzinę nie z teściową![]()