reklama

Grudniowe mamy 2021

Tak mam to regularnie już ponad miesiąc na pewno . W tym czasie sprawdzała poziom wód płodowych i mówiła że jest ok. Ale nie daje mi to spokoju.
Ja tak na prawdę po nocy widzę plamy na bieliźnie wodniste, potem jak zakładem wkładkę to widać że jest mokra po całym dniu w kolorze żółtawym. Sama nie wiem co o tym myśleć dlatego postanowiłam do Was napisać.
A powąchaj może wkładkę po sączeniach się, mocz wiadomo ma swój zapach, powinnaś odróżnić go od wód płodowych
 
reklama
Myślisz, ze przez miesiąc sączenia się wód płodowych lekarz by nie zauważył zmniejszonej ilości? 🤔 nie znam się na tym, ale jeśli masz wątpliwości to kup sobie w aptece test do wykrycia sączenia się wód płodowych 😉 Będziesz miała pewność 😊Sama go sobie chyba sprezentuje
Wlasnie czytałam o tym teście i albo go kupię albo pójdę na wizytę ;)
Wiesz jeżeli to sa małe ilości to może nie zauważyć że jest mniej.
Ja panikuje ze wszystkim przez to co spotkało mnie w zeszłym roku dlatego jestem przewrażliwiona.
 
Wlasnie czytałam o tym teście i albo go kupię albo pójdę na wizytę ;)
Wiesz jeżeli to sa małe ilości to może nie zauważyć że jest mniej.
Ja panikuje ze wszystkim przez to co spotkało mnie w zeszłym roku dlatego jestem przewrażliwiona.
Rozumiem 😔Ja panikuje przez cała ciąże mimo braku wcześniejszych niemiłych przeżyć a co dopiero ty.
Poczytaj link który przesłałam, fajnie wszystko opisują
 
@KatJak ja mam to samo i też zastanawiałam się, czy to aby czasem nie sączące sie wody, ale poziom na wizytach zawsze był w normie. U mnie wygląda to dosłownie tak jak u Ciebie, na wkładce pozostają żółte ślady i to na pewno nie mocz. Śluz raczej też nie, bo po nim mam przeźroczyste plamy. Dla mnie to cały czas zagadka 🙄
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry