• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamy 2026

reklama
Ja weekend jest jeszcze spoko, jak mogę się wyspać, ale w tygodniu jak wstaje na rano, to ledwo żyję i mdłości są większe.

Ja czekam na wizytę serduszkową i jak wszystko będzie ok, to chyba od mają zwolnienie biorę, bo tak mi też lekarz mówił, że poleca iść od razu.
 
Ja chyba też poproszę na następnej wizycie o zwolnienie, ale aż mi głupio w pracy... w ogóle to chętnie bym do niej wróciła, bo mam dość domowego rozgardiaszu 😅
 
U mnie jak wszystko będzie dobrze, to chciałabym pracować do września. A pochwalę się pewnie po prenatalnych. Poprzednia ciąża była łaskawa, oprócz senności nic mi nie doskwierało. Zobaczymy co tym razem los przyniesie 😉😊
 
Ja chyba też poproszę na następnej wizycie o zwolnienie, ale aż mi głupio w pracy... w ogóle to chętnie bym do niej wróciła, bo mam dość domowego rozgardiaszu 😅
Ja jeszcze skorzystam ze spokoju w domu, bo póki co na pokładzie nie mam żadnego dzieciaczka.

Ja też się mega stresuje w pracy mówić, ale bardziej z obawy że coś pójdzie nie tak i wrócę za niedługo do tych ludzi. Strasznie się boję tych następnych tygodni niepewności
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry