Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
pisze tak bo juz nie chce mi się tych upałów....czekam na jesień...heheh Tylko oby tak nie padało cały czas jak dzisiaj
No ładnie wczoraj popisałyście i co teraz mam to przeczytać? no dobra,dobra...za chwilkę...
A my wczoraj zrobilismy sobie malutką wycieczkę do Malborka i tak fajnie było,troszkę za gorąco ale i tak fajnie. A to nasze dziciatko takie spokojnie, w czasie podrózy spał sobie a w mieście siedział wózku i obserwował...i tak nic nie będzie pamietał z tych naszych wycieczek ale niech chłopak ma cos od życia Nie będe już zanudzać o sobie...;-)
A może któraś wie kiedy wraca Ewedja z Zakim?????????? Miłego dnia,cmoki cmoki:-)
ale mi sie spać chce w nocy Kuba torturował nas do 3 rano budził sie non stop i cały czas na rękach musiał być jak go tylko do łóżeczka włożyliśmy to od razu sie w ryk łzami się zalewał wstawał płakał wierzgał nie wiem co się działo dałam mu panadol bo myślałąm że może go coś boli to pospał godzinę po nim i od nowa to samo ok 3 usnął i spał do 6 wariował w łóżku do 9;30 wreszcie śpi jestem taka zmęczona że zaraz sama pójdę spać
nie mam pomysłu co jemu było
wczoraj byliśmy u cicci oli w ogródku cały dzień się bawił na kocyku wszystko było super tylko ta noc straszna
zapomniała powiedzieć że Kuba wreszcie zaczął się poruszac do przodu nie jest to raczkowanie a raczej skakanie przesuwa rączki a dupkę zarzuca do przodu jak żabka no troichę to niezgrabne ale jakoś sie porusza :-)
miłego nie jesiennego dnia
Grzechotka biedny Kubulek:--( też nie mam pomysłu co może jemu dolegac.Odpoczywaj póki śpi:-)
Marcel też porusza sie do rzodu, ale nie raczkuje Ślizga się po panelach poprostu. niestety obawiam się, że on tak jak mój siostrzeniec jak zajarzył że może dostac się gdzie chce tym sposobem to ani myśli uczyc sie raczkowac Ale co tam, niech mu będzie:-)
No i nie chce mi się piisac nic więcej
Aaaaa Pan i Władca do mnie przemówił;-) Było tak jak przypuszczałam Ach, te chłopy........
Hej, witam upalnie. J na szczęście siedzę w czterech ścianach biura. Niestety nie mamy klimatyzacji.
STO LAT DLA KUBUSIA!
Nie śpię z moim słoneczkiem. Zaraz po nakarmieniu odkładam go do łóżeczka około 20. Jeszcze nieśpiącego i tak po paru interwencjach odwracania na plecy zasypia. W nocy tez po nakarmieniu odkładam go do łóżeczka. Czasem rano koło 5 wezmę go do siebie żeby spokojnie dospać do 6. O szóstej wstaję i on najczęściej też bo na 8.30 mam do pracy. No i jeszcze muszę dojechać 20 km więc o 7 wychodzę. Chciałabym karmić Łukasza przynajmniej rok. W pracy ściągam mleko dwa razy. Już mnie to męczy. Powinno się to robić w sterylnych warunkach, ale ja mam do wyboru tylko zakładowe wc. Ale pracę lubię. Mam nadzieję, że Łukasz wyrośnie z tych pobudek.
Z tymi dzieciakami mojej siostry to ja mam przechlapane ciągle. Mieszkam z rodzicami i moja mama zajmuje się nimi. I tak już od dwóch miesięcy i końca nie widać. Mąż juz się w k.... (przepraszam za słownictwo), bo nie mamy spokoju wszędzie bałagan jakby tornado przeszło
sylwia.m- mój Łukasz też tak robi, ale próbuje raczkować. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo tak śmiesznie przebiera nogami, ale chwyta rękami czego się da i podciąga się do przodu. ;-) Ostatnio nie daje się posadzić tylko chce stać, ale sam podnieść się nie umie. Niedawno zaczą sam siadać i nie zawsze mu się to udaje.
Asia to ja wiem dlaczego Oliś taki już grzeczny, wszystko na Filipka przeszło ;-)
Miałam z nim zupełnie to samo przez ponad dwa miesiące, a zębów do tej pory niet... Chodziłam już jak zombie i też byłam totalnie wykończona. Nagle w zeszłym tygodniu wszystko się uspokoiło i odzyskałam dziecko anioła ;-):-):-):-) Aga wiem, że to nie jest metoda wychowawcza, ale może dzieci siostry czymś przekupić, żeby chociaż chwila spokoju była?? ;-) Grzechotka może Kubutkowi idą tylnie zęby i dlatego taki niespokojny??
Kolejna sensacja, Oliś tylko raz w życiu babcię widział na żywo, a teraz zamiast krzyczeć mama cały czas mi tu babuje. Normalnie jestem zazdrosna;-) No tak babcia co chwilkę dzieciątko na rączkach nosiła i sobie bestia zapamiętała ;-)
Łukasz pierwszy raz się poruszył w brzuchu jak jadłam tartą marchewkę:-). Ciekawe czy poruszył się bo mu smakowało czy dlatego że nie. Teraz nie cierpi marchewki. kacha-wawa te dzieci mają wszystko nie wiem czym mogłabym je przekupić.
Chciałabym mieszkać sama z mężem i dzieckiem, ale jest wiele powodów że nie mogę ierwszy podstawowy-pieniążki.