hej kobietki
u nas dalej stan alarmowy, kolezanka byla dzis zrobic dziecku paszport w rzymie to normalnie sie czeka dwa tygodnie a ona dostala od reki bo powiedzieli ze jestesmy w strefie zagrozenia, caly czas mowi sie tylko o tym trzesieniu ziemi, bylam w szpitalu z malym na wizycie u okulisty (wszystko OK) to w miedzyczasie przywiezli 30 rannych


u nas miasteczko tez jest strare ( my dzieki bogu mieszkamy poza centrum historycznym) wszystko praktycznie pozamykane szkoly, banki, sklepy sprawdzaja stan budynkow czy nic sie nie stalo
ogolnie na miescie nie mowi sie o niczym tylko o trzesieniu ziemi, nikomu nie zycze przezyc tego ja do tej pory na sama mysl mam ciarki i boli mnie brzuch, juz jest ok 100 zabitych a dalej wyciagaja z gruzow, pewnie widzialyscie zdjecia na necie jak to wszystko wyglada, wlosi strasznie spanikowali zaraz po tym trzesieniu ziemi wszyscy prawie powsiadali w auta i zaczeli uciekac, ja do tej pory nie moge zapomniec jak mnie obudzilo to jak mi sie lozko trzeslo, w pierwszej chwili pomyslalam ze wichura ale zaraz pozniej spokoj wiec od razu bylo wiadomo ze to trzesienie ziemi, nawet moj D sie obudzil i zerwal na nogi choc on bardzo mocno spi (kilka lat temu jego siostra i dwie corki zginely w trzesieniu ziemi wiec jeszcze bardziej sie tego boimy)
dziekujemy wszystkim za slowa pocieszenia
pryzybela u nas tez tylko jeden namiot rozlozony ale jeszcze nie bardzo go interesuje, choc jak go wloze to sie pobawi ale nie za dlugo
bidon u nas tez byl taki jak pokazywalyscie ale moj diabolek juz go rozwalil bardzo szybko go zalatwil rzucil i sie polamal